„DGP” o rekonstrukcji: Gliński z władzą w kilku resortach. Ministerstwo Finansów przejmie środki unijne?

„DGP” o rekonstrukcji: Gliński z władzą w kilku resortach. Ministerstwo Finansów przejmie środki unijne?

Piotr Gliński
Piotr Gliński / Źródło: Newspix.pl / TEDI
Rekonstrukcja rządu Mateusza Morawieckiego to temat, który pozostanie z nami jeszcze przez przez pewien czas. Dziennikarze „DGP” przekonują, że dotarli do informacji, dzięki którym finalne zmiany nie będą dla nas zupełnym zaskoczeniem.

Według „Dziennika Gazety Prawnej” jedną z pierwszych „bezspornych postanowień Jarosława Kaczyńskiego” w sprawie rekonstrukcji jest przekazanie kilku resortów w ręce wicepremiera i obecnego ministra kultury, Piotra Glińskiego. Potwierdzałoby to informacje ujawnione kilka dni temu przez RMF FM. „DGP” donosi, że mógłby on zostać ministrem kultury, edukacji, nauki i sportu. Byłaby to nie tylko „nagroda za wierność” partii, ale też cios w nielojalnego Jarosława Gowina. Trzecim powodem wymienianym w artykule jest słaby wynik wyborczy PiS wśród młodych. Gliński miałby wprowadzić zmiany w szkołach i na uniwersytetach, które w dłuższej perspektywie odmieniłyby ten trend.

Istotną zmianą zapowiadaną przez „DGP” miałoby też być przejęcie przez Ministerstwo Finansów pełnej władzy nad środkami unijnymi. Mogłoby to jednak spotkać się ze sprzeciwem Unii Europejskiej. Obecnie pieniądze płynące z Brukseli rozdziela Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, a Ministerstwo Finansów jedynie kontroluje ich wydatkowanie. W przypadku postulowanej zmiany resort ten stałby się zarówno zarządcą, jak i własnym kontrolerem.

Czytaj także:
Sasin: Zgromadzenie Narodowe i zaprzysiężenie prezydenta 6 sierpnia muszą się odbyć. Ubolewam nad postawą opozycji
Czytaj także:
„Zmiany o dużej dynamice”. Mateusz Morawiecki mówi o rekonstrukcji rządu
Czytaj także:
Szumowski odejdzie ze stanowiska? Jednoznaczny komentarz ministra zdrowia

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Czytaj także

 1
  • Trzeba się nachapać, nie po to pisowska organizacja łgała, że jest swieta, metody rodem z bolszewickiej Rosji, ale czego sie dziwić po schedzie pzpr, tyle wygłodzonych pisuarów w Polsce, a ci dalej doją