Zybertowicz: Ile płaczu nad siłowniami, jakby nie można było chodzić na stretching albo jogę

Zybertowicz: Ile płaczu nad siłowniami, jakby nie można było chodzić na stretching albo jogę

Andrzej Zybertowicz
Andrzej Zybertowicz / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Doradzający Andrzejowi Dudzie prof. Andrzej Zybertowicz w programie „Śniadanie w Polsat News” komentował obecną sytuację w Polsce doświadczanej przez epidemię koronawirusa. Jego zdaniem „rozdęte ego” nie pozwala wielu ludziom zachowywać się odpowiedzialnie.

– Trzeba sobie uświadomić kilka rzeczy. Pandemia wymusza działania nietypowe – tłumaczył prezydencki doradca. – W każdym państwie administracja jest przygotowana do działania według procedur. Gdy trzeba je zmieniać z dnia na dzień, powstają obszary chaosu i nieporozumień – dodawał. Jego zdaniem mało kto jest w stanie powiedzieć, który model radzenia sobie z pandemią w Europie jest najskuteczniejszy.

Zybertowicz: Niestety Polska jest częścią świata zachodniego

Prof. Zybertowicz stwierdził, że lepiej z pandemią radzą sobie „społeczeństwa o kulturze bardziej kolektywnej”. – Niestety Polska jest częścią świata zachodniego, gdzie rozdęte, indywidualistyczne ego wielu ludzi powoduje, że nie potrafią zachowywać się odpowiedzialnie i ich nawyki życiowe wydają się dla nich bardziej podstawowe, niż dobro wspólne – przekonywał.

Zybertowicz: Trochę samodyscypliny

– Proszę popatrzeć, ile mamy żalu, płaczu nad siłowniami, jakby nie można było przez kilka tygodni chodzić na stretching albo jogę, która nie wymaga sprzętu, tylko trochę samodyscypliny – mówił dalej Zybertowicz. Jak twierdził, wystarczy jedynie trochę silnej woli. – Ale okazuje się, że jak ktoś nie ćwiczy przed lustrem i nie widzi, jak inni reagują na napinanie mięśni, to nie ma motywacji – oceniał.

Czytaj też:
Doradca prezydenta: JP II można zarzucić naiwność. W kurii było kłębowisko żmij

Źródło: Polsat News
 4
  • - Panie Janeczku ! Co to za KERETYN ?
    •  
      Dla każdego katolika jest najzupełniej jasne, że "bóg" jest po prostu wszędzie, więc płaczliwe postękiwania, że "czeba iść do kościelnego budynku, a nie można, bo oboszczenia" - są wynikiem słabej troszkę fazy umysłowej. Ćwiczyć można w domu, to i modlić się tam można wystarczająco. Każdy normalny człowiek rozumie doskonale, że chodzenie do kościelnych budynków służy wyłącznie pobieraniu pieniążków.
      • Stary dziadyga.
        • Jaki kaleka umysłowy

          Czytaj także