Spięcie w „Kropce nad i”. Kaleta do Olejnik: Nie wciągnie mnie pani w swoje manipulacje

Spięcie w „Kropce nad i”. Kaleta do Olejnik: Nie wciągnie mnie pani w swoje manipulacje

Sebastian Kaleta
Sebastian Kaleta / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Sebastian Kaleta na antenie TVN24 komentował aktualne wydarzenia w kraju. Monika Olejnik poprosiła polityka, aby odniósł się do sprawy 14-latka, który w sieci udostępnił wpis dotyczący jednego z licznych protestów po decyzji TK ws. aborcji, a także zatrzymania fotoreporterki przed siedzibą MEN.

Dzisiejsze wydanie „Kropki nad i” rozpoczęło się od omawiania negocjacji dotyczących unijnego budżetu. Premier Polski otwarcie zapowiadał, że nie zgodzi się na tzw. mechanizm „pieniądze za praworządność”. Kolejnym wątkiem była decyzja Trybunału Konstytucyjnego w sprawie tzw. aborcji eugenicznej.

– Jak pan minister dobrze wie, ludzie wychodzą na ulice. Pan mówi, że żyjemy w kraju praworządnym. Chciałabym się dowiedzieć, czy w kraju praworządnym wchodzi się do domu czternastolatka i straszy się go ośmioletnim więzieniem. Cztery lata poprawczaka i cztery lata więzienia za to, że zamieścił na Facebooku wpis na temat marszu? – zapytała Sebastiana Kaletę Monika Olejnik.

Spięcie w „Kropce nad i”. „Nie wciągnie mnie pani w swoje manipulacje”

– Panie redaktor, nie wciągnie mnie pani w swoje manipulacje. Każdy w Polsce jest zobowiązany stosować prawo… – rozpoczął polityk. Olejnik przerwała Kalecie i dopytywała, co w jego opinii jest manipulacją. Polityk odpowiedział, że nie zna treści komunikatu, który zamieściła osoba wskazana przez dziennikarkę, ani okoliczności sprawy. – Pani, jak rozumiem, też nie była świadkiem tych czynności, więc wydaje mi się, że każdy wobec prawa jest równy i nie ma w tym zakresie żadnych odstępstw – stwierdził.

– Pamięta pan jak drżało, kiedy prokuratura weszła do redakcji tygodnika „Wprost”, a tutaj nie drży Prawo i Sprawiedliwość kiedy dziennikarka, pomimo tego, że pokazuje legitymację, jest zatrzymywana – kontynuowała Olejnik, odnosząc się do zdarzenia, które miało miejsce przed siedzibą MEN.

– Cieszę się, że pani zastosowała pewne porównanie, ponieważ wydaje mi się, że ciężko jest porównać jakąkolwiek inną sytuację dotyczącą wolności słowa w Polsce z tym, co działo się kilka lat temu w redakcji tygodnika „Wprost” – odparł Sebastian Kaleta.

Czytaj też:
Morawiecki spotka się z Orbanem. Rzecznik polskiego rządu wskazał termin i temat spotkania

Źródło: TVN24
 2
  •  
    Pan Kaleta, jeden z czterech cwiercmozgow, mozgu zbiorczego - ministra Ziobry /pozostali to Ozdoba, Kanthak i Wojcik/ znowu wypadl rewelacyjnie w mediach. Az przyjemnie popatrzec i posluchac jego wywodow. Angielski humor, zabawne riposty i ten wyraz twarzy. A mowia, ze polska komedia umarla.
    •  
      Słusznie panie ministrze. Dziennikarze za stawianie niestosownych pytań powinni być zatrzymywani co najmniej na 48 godzin. Jedź pan następnym razem do TVPis. Tam miła pani

      Czytaj także