Ziobro wyjaśnia, kto był „miękiszonem” i odpowiada na pytanie o stosunek do premiera Morawieckiego

Ziobro wyjaśnia, kto był „miękiszonem” i odpowiada na pytanie o stosunek do premiera Morawieckiego

Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro / Źródło: Newspix.pl / Marek Hanyzewski
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny i lider Solidarnej Polski w programie „Sedno Sprawy” w radiu Plus odpowiadał na pytania o swoją relację z Mateuszem Morawieckim. Zbigniew Ziobro wybrnął z tego stwierdzeniem, że w polityce nie ma miejsca na sympatie.

Minister Ziobro w trakcie wywiadu usłyszał sugestię, że „miękiszonem” mógł nazywać Mateusza Morawieckiego, który podczas pierwszej tury negocjacji ws. unijnego budżetu zgodził się na powiązanie go z kwestią praworządności. Szef Solidarnej Polski zapewniał, że nie to było jego intencją, gdy mówił o negocjacyjnym „miękiszonie”.

Ziobro o negocjacjach z Unią i premierze Morawieckim

– To chodziło o wypowiedzi polityków opozycji i mediów liberalnych, które w odpowiedni sposób definiowały sposób prowadzenia tych negocjacji. One oczekiwały postawy, która mieści się w tym jednym słowie. Polski premier w tej sprawie właśnie tak nie postępuje, ponieważ zgodnie z deklaracją złożoną w tej sprawie przez lidera Prawa i Sprawiedliwości – "non possumus", przypomnę – w sposób stanowczy sprzeciwia się tym zmianom – stwierdzał.

Ziobro: Politycy UE okazali się mało wiarygodni

Ziobro uznał za stosowne podkreślić, że nie atakował Mateusza Morawieckiego. – Moje wypowiedzi były adresowane do opozycji i mediów, ale mamy szczęście, że polski premier nie podporządkowuje się tym oczekiwaniom i realizuje program szeroko rozumianej Zjednoczonej Prawicy. Jakkolwiek nacisk kładziony w tej sprawie przez Solidarną Polskę jest szczególnie mocny. Już w lipcu wypowiadaliśmy się i opowiadaliśmy się zarazem za tym, aby premier zastosował prawo weta, by niejako na przedpolu tej dyskusji zablokować te rozwiązania. Wtedy pan premier podjął inną decyzję, dając wiarę zapewnieniom liderów wiodących państw europejskich i Komisji Europejskiej, że to rozporządzenie nie będzie dla nas wiążące. Okazało się, że ci politycy okazali się mało wiarygodni – mówił.

Wrogość w relacji Ziobro - Morawiecki?

Prowadzący wywiad zasugerował Ziobrze, że mimo ciepłych słów w wywiadach, jego relacja z Morawieckim nie przypomina już nawet szorstkiej przyjaźni, a wręcz wrogość. Lider Solidarnej Polski nie zaprzeczył tym słowom w bezpośredni sposób. – W profesjonalnej polityce nie ma miejsca na osobiste sympatie i antypatie. Tu chodzi o Polskę i podejmowanie decyzji, które mają charakter strategiczny, na kolejne lata. Ja oceniam to podobnie jak Solidarna Polska, że rozporządzenie proponowane zmienia istotę Unii Europejskiej, przesuwając ją w stronę państwa federacyjnego i my się z tym stanowczo nie zgadzamy – oświadczył jedynie Ziobro.

Czytaj też:
Ziobro: W negocjacjach nie można być miękiszonem. To my jesteśmy patriotami Unii Europejskiej

Źródło: Radio Plus
 0

Czytaj także