Sędzia Tuleya po raz trzeci nie stawił się w prokuraturze. Podkreśla, że to świadoma decyzja

Sędzia Tuleya po raz trzeci nie stawił się w prokuraturze. Podkreśla, że to świadoma decyzja

Igor Tuleya
Igor TuleyaŹródło:Newspix.pl / ZUMA
Igor Tuleya od 2017 roku jest na celowniku prokuratury, która chce pociągnąć go do odpowiedzialności za wpuszczenie mediów na rozprawę niejawną. W wywiadzie dla TVN24 sędzia podtrzymał swoje stanowisko: prokuratura działa bezprawnie, a jego immunitet jest nienaruszony. Zaznaczył jednak, że spodziewa się użycia wobec niego środków przymusu.

W piątek 12 marca Prokuratura Krajowa oświadczyła, że w związku z trzykrotnym niestawiennictwem sędziego Tuleyi na przesłuchaniu, Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej wystąpi do Sądu Najwyższego o zgodę na jego przymusowe doprowadzenie. Tymczasem prawnik na antenie TVN 24 wyjaśniał, że jego działania w tej sprawie podejmowane są z pełną świadomością i w ramach sprzeciwu wobec bezprawnych ruchów prokuratury.

Tuleya: Prokurator uprzedzał mnie o środkach przymusu

– Prokurator też lojalnie uprzedzał w tych wezwaniach, że jeśli nie stawię się dobrowolnie, muszę się liczyć z tym, że będą zastosowane środki przymusu – potwierdził. – Uważam, że jestem chroniony dalej immunitetem sędziowskim, tak zwana Izba Dyscyplinarna, która nie jest niezależnym sądem, nie uchyliła tego immunitetu – dodawał. To na tej podstawie działania prokuratury nazywa bezprawnymi. Cały czas podkreśla też absurdalność zarzutu, który jest mu stawiany od ponad trzech lat.

twitter

Tuleya chce pokazać, że polscy sędziowie nie dadzą się zastraszyć

Tuleya przypomniał, że przepisy postępowania karnego umożliwiały mu jawne przeprowadzenie kontrowersyjnego postępowania. Poprosił zresztą wcześniej o stanowisko stron i nie spotkał się wówczas ze sprzeciwem prokuratury. Dodaje, że w trakcie samego posiedzenia nie doszło też do żadnych nadzwyczajnych wydarzeń. Powtórzył, że obecne działania prokuratury są w jego ocenie bezprawne i nie zamierza afirmować ich poprzez swój dobrowolny udział. Jego zdaniem pokazałby w ten sposób, że polskich sędziów da się zastraszyć, że ulegają naciskom.

Sprawa sędziego Tuleyi

Przypomnijmy, że konflikt wokół sędziego rozpoczął się, gdy Tuleya nakazał prokuraturze ponownie przeprowadzić śledztwo po słynnym posiedzeniu Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 roku. Wówczas opozycja okupowała mównicę, a w Sali Kolumnowej przeprowadzono głosowanie nad budżetem. Tuleya na niejawną rozprawę w tej spawie dopuścił media, by mogły wysłuchać uzasadnienia uchylenia decyzji prokuratury o umorzeniu śledztwa. To – zdaniem prokuratury – stanowiło ujawnienie informacji.

W związku ze wspomnianym zarzutem ujawnienia informacji, Izba Dyscyplinarna SN uchyliła sędziemu immunitet. Po wydaniu decyzji o immunitecie, sędzia postanowił zadać Trybunałowi Sprawiedliwości UE pytanie o status i uprawnienia tej Izby oraz o status sędziów, co do których wydała ona decyzje. Zrobił to prowadząc jedną ze swoich spraw.

Czytaj też:
KE otworzy nowy front sporu z Polską? Jourová: Patrzymy z zaniepokojeniem na rozwój wypadków

Źródło: TVN24