Dwa mocne felietony Terleckiego. Pisze o „bossach”, „spazmach” i „posłach, którzy brzydzą się Polską”

Dwa mocne felietony Terleckiego. Pisze o „bossach”, „spazmach” i „posłach, którzy brzydzą się Polską”

Ryszard Terlecki
Ryszard Terlecki / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski/Fotonews
Obszerny wpis na Facebooku i felieton w „Dzienniku Polskim” – wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki poczynił dwa teksty na temat kondycji polskiej opozycji. „Są posłowie, którzy nie cenią rotmistrza Pileckiego, nienawidzą o. Kolbego, kochają Niemców albo Sowietów, a generalnie brzydzą się Polską” – pisze. W tekstach nie brakuje także określeń takich jak „bossowie”, „Gang Olsena”, czy „spazmy posła”.

Lektura obu tekstów – choć poruszają różne wątki – skłania Ryszarda Terleckiego do jednego wniosku: politycy opozycji nienawidzą Polski i niebawem przyjdzie im „zejść ze sceny”. Pretekstem do poczynienia analiz są wydarzenia, które rozegrały się w minionym tygodniu w Sejmie i Senacie.

Ryszard Terlecki: Są posłowie, którzy brzydzą się Polską

W felietonie, który Ryszard Terlecki opublikował w „Dzienniku Polskim”, wicemarszałek skupił się na wydarzeniach z . Chodzi o debatę po wyborze nowego prezesa IPN Karola Nawrockiego. Podczas wspomnianej debaty sejmowej, na mównicy pojawił się wicepremier i minister kultury Piotr Gliński, który opisywał okoliczności sporu wokół Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, na czele którego stał Nawrocki.

Przypomnijmy, że nowa dyrekcja wprowadziła zmiany do muzealnej wystawy, co zostało zaskarżone przez autorów poprzedniej wersji. Podnosili oni, że przysługują im do całości wystawy prawa autorskie, a wydźwięk wystawy, zmienionej przez nowe władze, jest sprzeczny z zamysłem, który stworzyli. Zdaniem Terleckiego, jak wynika z felietonu, autorzy przeciwstawili się zmianie, ponieważ chcieli oni przedstawić „europejski” punkt widzenia i „adresować ją raczej dla niemieckich turystów (tak, aby wyszli zadowoleni), niż np. do uczniów polskich szkół”.

Terlecki przytoczył także awanturę, która wybuchła podczas sejmowego wystąpienia Piotra Glińskiego. „W ławach PO podniósł się krzyk, ba, wręcz wycie” – pisze. „Są posłowie, którzy nie cenią rotmistrza Pileckiego, nienawidzą o. Kolbego, kochają Niemców albo Sowietów, a generalnie brzydzą się Polską” – uznał.

Wicemarszałek stwierdził także, że na sali sejmowej widział „eksplozję agresji”, „spazmy posła”, a także „nieprzytomne twarze posłów i posłanek”. To, jego zdaniem, oznacza, że wspomniani parlamentarzyści „nienawidzą własnego narodu, a także samych siebie, za to, że przyszło im się tu urodzić”.

Ryszard Terlecki: Nawet ci, którzy głosowali na PO, nie są chyba tak głupi

Drugi tekst szefa klubu pojawił się z kolei na jego facebookowym profilu. W tekście wicemarszałek porusza głosowanie nad Funduszem Odbudowy. Przypomnijmy, że po awanturze w Sejmie, zdominowany przez opozycję Senat zapowiadał, że do uchwalonego w Sejmie dokumentu, dołoży preambułę. Choć opozycja dysponuje senacką większością, doszło jednak do kompromitującej pomyłki, w wyniku której nie udało się przegłosować wspomnianej zmiany.

„Jak się nie śmiać?” – zaczyna swój tekst Terlecki. „Czy jeszcze mamy do czynienia z opozycją polityczną, czy już tylko kabaretową?” – ironizuje.

Terlecki pisze, że PO i „polityczne karzełki w rodzaju PSL i Konfederacji” przez kilka tygodni nawoływały do odrzucenia Funduszu Odbudowy, aż w końcu doszło do głosowania w Senacie – co wicemarszałkowi kojarzy się jednoznacznie z „najlepszymi czasami Gangu Olsena”. „Trudno o większą głupotę, niemniej przez trzy tygodnie Platforma przekonywała samą siebie (bo nawet ci, którzy na nią głosowali, nie są chyba tak głupi), że w ten sposób dokuczy rządowi” – dodaje.

Ryszard Terlecki o „bossach” PO i zbieraniu się do „zejścia ze sceny”

„Czy można poważnie traktować opozycję, gdy jeden z jej bossów orzeka, że trzeba wykonać absurdalny wyrok jakiejś unijnej sędziny i zamknąć kopalnię w Turowie?” – pisze dalej Terlecki, wciąż nie kończąc krytyki pod adresem PO.

„Kilka tysięcy pracowników straci pracę, kilkanaście tysięcy osób źródło utrzymania, a taki mędrek chce za wszelką cenę przypodobać się niekompetentnym biurokratom. Działa wbrew własnemu państwu i jego obywatelom, z którymi – jak się wydaje – wolałby nie mieć nic do czynienia” – kontynuuje.

„Antydemokratyczna opozycja, której nie powiódł się plan „ulica i zagranica”, która nie uznała wyników w pełni demokratycznych wyborów i która z łamania prawa oraz zdrady polskiej racji stanu uczyniła swój sztandar, powoli zbiera się do zejścia ze sceny. Nie będziemy za nią płakać” – kończy swój wpis Terlecki.

facebookCzytaj też:
Donald Tusk wróci? Były premier odpowiada: Jestem gotowy podjąć każdą decyzję

Źródło: WPROST.pl / Dziennik Polski/Facebook
 1

Czytaj także