Aleksander Kwaśniewski wytyka błąd Andrzejowi Dudzie. Były prezydent dla „Wprost”: Powinien tam być

Aleksander Kwaśniewski wytyka błąd Andrzejowi Dudzie. Były prezydent dla „Wprost”: Powinien tam być

Aleksander Kwaśniewski
Aleksander Kwaśniewski / Źródło: Newspix.pl / TEDI
– Niech Andrzej Duda postara się spełnić swoje obietnice. Niech będzie, jak to sam ostatnio powiedział, człowiekiem twardym, działającym ponad podziałami – mówi Aleksander Kwaśniewski w wywiadzie dla „Wprost”. Były prezydent twierdzi też, że nie widzi Włodzimierza Czarzastego w roli „buldożera” i analizuje, dlaczego Donald Tusk w stosunku do Jarosława Kaczyńskiego „gra wygodną kartę”.

Magdalena Frindt, „Wprost”: Panie prezydencie, jak ocenia pan ostatnią okładkę „Wprost”? Włodzimierz Czarzasty siedzi za sterami walca.

Aleksander Kwaśniewski: To nadinterpretacja, przesada. Okładka jest plastycznie bardzo ładna, dowcipna, ale przesadzona.

Dlaczego?

Moim zdaniem ani nie ma aż takich ambicji, żeby wszystkich zglajchszaltować, ani nie ma takiej siły, żeby to zrobić.

Czytaj też:
Pucz na Lewicy, Czarzasty „drut kolczasty”, Szczepkowska o TVN, koszmar pływaków. Nowy „Wprost”

Ale kryzys na lewicy wydaje się przybierać na sile.

Myślę, że ten kryzys wynika ze splotu różnych kłopotów, które zderzyły się w tym samym czasie. Z jednej strony permanentnym problemem jest odnalezienie odpowiedzi na pytanie, jak utrzymać razem trzy jednak dosyć różne lewicowe ugrupowania, czyli , Wiosnę i Razem. Drugi brzmi: jak pogodzić różne silne osobowości, czyli Zandberga, , Czarzastego.

Po trzecie: jak iść naprzód, a jednocześnie nie irytować tych, którzy żyją bardziej przeszłością, historią. Są też wyzwania takie jak głosowanie w sprawie Funduszu Odbudowy, gdzie niełatwo było podjąć decyzję. Na to wszystko nałożyła się pandemia koronawirusa, która spowodowała, że możliwość kontaktowania się z wyborcami była mocno utrudniona. Wszystko to splotło się razem i moment jest trudny.

Nie mam pretensji do Czarzastego, że on stara się wykonać decyzję, do której zobowiązał się półtora roku temu, czyli połączyć SLD z Wiosną na tych warunkach, jakie zostały wtedy przyjęte.

Z drugiej strony rozumiem jego krytyków, którzy uważają, że jednak coś się wydarzyło przez ten czas. Dostrzegają, że Wiosna jest słabsza, a Biedroń uzyskał zły wynik w wyborach prezydenckich. A do tego jeszcze nakłada się styl pracy, gdzie brakuje dialogu, brakuje dyskusji, brakuje wsłuchiwania się w głosy ludzi. Z tego powstała ta mieszanka wybuchowa, z którą dzisiaj mamy do czynienia. Ale tak jak mówię, ja bym Czarzastego widział tutaj nie w roli buldożera, czy tego, który to wszystko chce zajechać…

A kogo?

Raczej takiego człowieka stąpającego po polu minowym, który stara się to wszystko przetrwać – raz lepiej, raz gorzej. Moim zdaniem to zawieszanie członków partii było błędem.

Artykuł został opublikowany w 30/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Źródło: WPROST.pl
 2

Czytaj także