Mija termin odpowiedzi Polski ws. Izby Dyscyplinarnej. Premier: Prześlemy, ale nie upublicznimy

Mija termin odpowiedzi Polski ws. Izby Dyscyplinarnej. Premier: Prześlemy, ale nie upublicznimy

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki / Źródło: Newspix.pl / Tedi
16 sierpnia mija termin odpowiedzi Polski w sprawie dalszych losów Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Jak zapowiedział podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki, odpowiedź taka wpłynie w poniedziałek do Komisji Europejskiej, jednak nie zostanie ona przekazana do informacji opinii publicznej.

– Taka odpowiedź jest przygotowana i do końca dnia, w poniedziałek (16 sierpnia), w odpowiednim czasie, zostanie przekazana Komisji Europejskiej. Nie upubliczniamy tej informacji w mediach, ponieważ dobrą zasadą jest to, żeby adresat najpierw mógł zapoznać się z tym, co w naszej odpowiedzi się znajduje. Taka bardzo kompleksowa, całościowa odpowiedź zostanie udzielona – powiedział premier Mateusz Morawiecki. Wypowiedź premiera podczas konferencji prasowej cytuje Polska Agencja Prasowa.

Spór o Izbę Dyscyplinarną

Przypomnijmy, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że działanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego powinno zostać niezwłocznie zawieszone. zagroziła z kolei Polsce, że jeśli nie zastosuje się do wspomnianego wyroku, zostaną na nasz kraj nałożone kary finansowe. Polski rząd miał czas na odpowiedź w tej sprawie do poniedziałku 16 sierpnia. Jak podczas konferencji zaznaczył premier Morawiecki, choć odpowiedź zostanie udzielona w terminie, opinia publiczna jej nie pozna. Z dotychczasowych wydarzeń i wypowiedzi nie można wyciągnąć jednoznacznych wniosków, które zasugerują, jaka będzie odpowiedź polskiego rządu.

Z jednej strony, tuż po wyroku TSUE, nad sprawą środków tymczasowych orzekanych przez Trybunał, pochylił się polski Trybunał Konstytucyjny. Orzekł on, że wspomniane środki tymczasowe są niezgodne z konstytucją. Późniejsze wydarzenia miały jednak mniej ostry ton. Z słów i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego wynika bowiem, że  przychyla się do konieczności zmian w Izbie Dyscyplinarnej, lub nawet jej całkowitej likwidacji.

Na początku sierpnia, I prezes SN Małgorzata Manowska wydała z kolei dwa zarządzenia ograniczające działalność Izby Dyscyplinarnej w związku z wyrokiem TSUE z 15 lipca. W ich myśl, sprawy dyscyplinarne, które trafiały do Izby, będą teraz kierowane do sekretariatu I prezesa SN. Przepisy mają być z kolei stosowane „do czasu wprowadzenia do polskiego systemu prawnego rozwiązań legislacyjnych umożliwiających efektywne funkcjonowanie systemu odpowiedzialności zawodowej sędziów w Rzeczypospolitej Polskiej”, jednak nie dłużej niż do 15 listopada tego roku.

Czytaj też:
Komisja Europejska zwleka z oceną Krajowego Planu Odbudowy. Co dalej z miliardami z Unii?

Źródło: WPROST.pl / PAP
 2

Czytaj także