Polska powinna wpuścić migrantów koczujących na granicy? RPO przytacza przepisy, Dworczyk powołuje się na ekspertyzy

Polska powinna wpuścić migrantów koczujących na granicy? RPO przytacza przepisy, Dworczyk powołuje się na ekspertyzy

Michał Dworczyk
Michał Dworczyk Źródło:Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski/Fotonews
Szef KPRM Michał Dworczyk odniósł się w „Gościu Wydarzeń” do listu, który Rzecznik Praw Obywatelskich skierował do premiera. RPO wskazuje w nim, że nieprzyjmowanie wniosków o ochronę międzynarodową od osób koczujących przy polskiej granicy, jest bezprawne. Dworczyk powoła się z kolei na ekspertyzy, które mają, jego zdaniem, wskazywać co innego.

Przypomnijmy, że Rzecznik Praw Obywatelskich napisał list do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym wskazuje, że nieprzyjmowanie wniosków o ochronę międzynarodową od migrantów przebywających na polsko-białoruskiej granicy, to naruszenie prawa. List został poprzedzony niezapowiedzianą wizytacją przedstawiciela RPO w Usnarzu Górnym, gdzie przebywa grupa migrantów, usiłujących przekroczyć polską granicę.

Jak wielokrotnie informowaliśmy, reżim Łukaszenki prowadzi skoordynowane działania zwożenia migrantów z Bliskiego Wschodu i „przerzucania” ich w pod granicę Białorusi z Litwą i Polską. Działania te mają na celu wywarcie presji na Unii Europejskiej. Eskalacją wojny hybrydowej prowadzonej przez Łukaszenkę jest obóz migrantów, który powstał na granicy polsko-białoruskiej w Usnarzu Górnym. Początkowo koczowało tam ok. 50 osób, teraz liczba ta miała zmaleć do ok. 10 cudzoziemców. Osoby te pilnowane są przez mundurowych z Białorusi. Z kolei do Polski nie wpuszcza ich nasza Straż Graniczna i wspierające ją wojsko.

RPO apeluje o działania

RPO, pisząc do  wskazał, że osoby przebywające na granicy weszły w interakcję z polskimi pogranicznikami i zgłaszały chęć ubiegania się o ochronę w naszym kraju. „Funkcjonariusze SG wykonywali wobec cudzoziemców czynności służbowe, co z kolei uzasadnia opinię, że cudzoziemcy, nawet jeżeli nie wkroczyli na terytorium Polski a jedynie próbowali tego dokonać, znajdowali się pod jurysdykcją polskiej Straży Granicznej” – czytamy w argumentacji RPO.

W swoim liście, RPO zwrócił się do premiera o „niezwłoczne podjęcie działań w celu rozwiązania sytuacji na granicy polsko-białoruskiej”. Dodał przy tym, że migranci przebywają w dramatycznych warunkach bez m.in. podstawowej pomocy medycznej.

Michał Dworczyk odpowiada na list RPO. Powołuje się na ekspertyzy

Szef KPRM Michał Dworczyk odniósł się do sytuacji na polsko-białoruskiej granicy w „Gościu Wydarzeń” Polsat News. – Nie możemy się godzin na bezprawne przekraczanie granicy. Przyjęcie tych ludzi spowoduje dramat setek, a może tysięcy kolejnych osób, cynicznie wykorzystywanych przez reżim białoruski. Nie dajmy się wciągać w białoruską grę – mówił.

– Dlaczego nie można podać wody ludziom na granicy? – dopytywał prowadzący, jednak Dworczyk uniknął odpowiedzi na to pytanie, a prowadzący rozmowę Bogdan Rymanowski nie dopytywał.

Odnosząc się do pisma RPO, Dworczyk wskazał z kolei, że pas graniczny, na którym przebywają migranci to część terytorium Białorusi, a „nielegalne przekraczanie granicy jest zakazane”. – Według naszych ekspertyz, osoby przebywające na terenie Białorusi nie podlegają tym przepisom – powiedział. O kwestię interakcji między pogranicznikami i osobami koczującymi na granicy prowadzący również nie dopytywał.

Czytaj też:
Klaudia Jachira szokuje: Polacy tak samo pomagają uchodźcom, jak kiedyś Żydom w czasie wojny

Źródło: Polsat News