Cała prawda o Kamilu Bortniczuku. „Wszedł do polityki po to, żeby zrobić karierę”

Cała prawda o Kamilu Bortniczuku. „Wszedł do polityki po to, żeby zrobić karierę”

Kamil Bortniczuk
Kamil Bortniczuk / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Jarosław Gowin był pewien, że on nigdy od niego nie odejdzie – i srodze się pomylił. Mowa o młodym polityku Kamilu Bortniczuku, który odszedł od Gowina, postawił na Partię Republikańską Adama Bielana i w nagrodę pójdzie w górę. Lada dzień, podczas nadchodzącej wielkimi krokami rekonstrukcji rządu, zostanie nowym ministrem sportu.

Kamil Bortniczuk może być jednym z najlepszych ministrów sportu – zachwala swojego kolegę partyjnego Adam Bielan, lider Partii Republikańskiej. I wylicza: „Rozumie sport, ma dobre kontakty ze związkami sportowymi, zna ważnych działaczy. Wie jakie są bolączki sportu zawodowego i ma pomysły na rozwój sportu masowego”.

Oddanie Ministerstwa Sportu ludziom Adama Bielana w zamian za ich głosy, to element nowej układanki politycznej, koniecznej po odejściu z rządu Jarosława Gowina. Prezes PiS Jarosław Kaczyński musi zapewnić większość rządowi, jeżeli cokolwiek chce jeszcze zrobić w tej kadencji parlamentu. I z rozmaitych kalkulacji wyszło mu, że kilkuosobowa grupa Adama Bielana jest na tyle istotna, iż warto przydzielić jej resort do zarządzania.

Dla kierownictwa PiS koszt tej operacji jest w gruncie rzeczy niewielki. Resort sportu nigdy nie był uważany za ważny. – Ministerstwa siłowe, służby, Ministerstwo Sprawiedliwości, to są resorty, w których się robi politykę – mówi polityk PiS.

Dlatego w przeszłości ministerstwo sportu, jeśli w ogóle istniało, to trafiało częściej do osób związanych ze sportem, a rzadziej z polityką.

– A to błąd, bo w tym resorcie potrzebna kogoś, kto umie wyrwać pieniądze, pohandlować na posiedzeniu rządu, i ma swoje polityczne zaplecze – mówi nam polityk obozu rządzącego.

Źródło: Wprost
 6

Czytaj także