„Mówiąc Wprost”. Gronkiewicz-Waltz o przyszłości PO: Najważniejsze, by odsunąć PiS od władzy

„Mówiąc Wprost”. Gronkiewicz-Waltz o przyszłości PO: Najważniejsze, by odsunąć PiS od władzy

Odcinek „Mówiąc Wprost” z udziałem Hanny Gronkiewicz-Waltz
Odcinek „Mówiąc Wprost” z udziałem Hanny Gronkiewicz-Waltz / Źródło: Wprost
– Wygrana z PiS jest bardzo ważna, ale tak naprawdę wybory się przegrywa. I chodzi o to, żeby PiS przegrał – mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz w programie #MówiącWprost.

Rafał Trzaskowski od dłuższego czasu stara się łączyć aktywność w stołecznym ratuszu z kolejnymi inicjatywami politycznymi. Startował w wyborach prezydenckich, powołał także inicjatywę Campus Polska, a także chciał zostać szefem całej Platformy Obywatelskiej. W programie #MówiącWprost była prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz przytoczyła szereg przykładów zagranicznych samorządowców, którzy po zakończeniu kadencji jako prezydent lub mer miasta, zostali premierami rządów. Czy to oznacza, że naturalną koleją losu dla prezydenta Warszawy będzie stanowisko szefa rządu?

– Nauczyć się rządzić Warszawą, to już potem można być tylko premierem – mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz.

W rozmowie z Robertem Felusiem oraz Joanną Miziołek była prezydent Warszawy skomentowała także aktualną sytuację w Platformie Obywatelskiej. Co według Hanny Gronkiewicz-Waltz powinien zrobić Donald Tusk, żeby jego formacja wygrała z PiS? – Wygrana z PiS jest bardzo ważna, ale tak naprawdę wybory się przegrywa. I chodzi o to, żeby PiS przegrał. Najważniejsze, żeby odsunąć PiS od władzy – mówiła.

Sprawa powrotu Donalda Tuska do polskiej polityki przez wiele miesięcy była jednym z najważniejszych tematów w polskiej polityce. W „Mówiąc Wprost” była prezydent Warszawy wspomniała sytuację, która miała miejsce w wyborach prezydenckich, w których to Rafał Trzaskowski został kandydatem Platformy Obywatelskiej w wyścigu do Pałacu Prezydenckiego.

– Miałam nadzieję, że Donald Tusk będzie startował w wyborach prezydenckich, kiedy było już wiadomo, że będzie wymiana kandydata za Małgorzatę Kidawę-Błońską. Ja byłam za tym, żeby on startował, bo był wtedy wolny. Zakładałam, że wygrana przez Trzaskowskiego w wyborach będzie oznaczała zarząd komisaryczny dla Warszawy. Porozumiewałam się wówczas z Donaldem Tuskiem, żeby zdecydował się wystartować w wyborach – zdradza była prezydent Warszawy.

Źródło: Wprost
 42

Czytaj także