Tusk jest wściekły na Sikorskiego. „Chodzi o finanse”

Tusk jest wściekły na Sikorskiego. „Chodzi o finanse”

Donald Tusk
Donald Tusk / Źródło: Newspix.pl / Jacek Koslicki / Fotonews
Szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk otoczył się politykami, którzy byli kluczowymi postaciami w jego starym rządzie. I to najpewniej ich widziałby w przyszłości swoim kolejnym gabinecie. Problem może być jednak z Radosławem Sikorskim.

Choć jest jeszcze za wcześnie, by Platforma budowała swój gabinet cieni, to od polityków w otoczeniu Donalda Tuska można już usłyszeć, że gdyby partia za dwa lata wygrała wybory i miała tworzyć nowy rząd, to jej szef oparłby się na tych samych twarzach, które były w jego gabinecie przed niemal 10 laty.

– Tusk widziałby przy sobie Bartłomieja Sienkiewicza, Bartka Arłukowicza. Z Sikorskim jest problem, bo ostatnio Donald ma z nim na pieńku – mówi „Wprost” polityk z otoczenia Tuska.

Radosław Sikorski był jednym z głównych orędowników powrotu Donalda Tuska do polskiej polityki. Relacje obu panów miały się jednak skomplikować z dwóch powodów.

Artykuł został opublikowany w 46/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 21

Czytaj także