Posłanka PiS przyłapana na kłamstwie. Chwilę wcześniej zarzuciła kłamstwo rzecznikowi PSL

Posłanka PiS przyłapana na kłamstwie. Chwilę wcześniej zarzuciła kłamstwo rzecznikowi PSL

Iwona Arent
Iwona Arent / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski/Fotonews
Posłanka PiS Iwona Arent przekonywała we wtorek Polsat News, że Jarosław Kaczyński nie obiecywał wprowadzenia na stałe 14. emerytury. Szybko udowodniono jej, że mija się z prawdą. Z kolei w środę ktoś przejął jej konto na Twitterze.

W ubiegłym roku 14. emeryturę otrzymało 9,1 mln osób. W tym roku, jak oświadczył w sobotę w TVP Info, świadczenie nie zostanie wypłacone. Rzecznik rządu Piotr Müller tłumaczył we wpisie na Twitterze, że „przecież 14. emerytura z założenia miała być jednorazowa”, a na „stałe w system wpisana jest 13. emerytura”. W odpowiedzi szybko przypomniano obietnicę Jarosława Kaczyńskiego, którą złożył w czasie konwencji w Płocku w 2019 r. „W kolejnym roku, też już na stałe, będzie także 14 emerytura” – zapewniał wówczas prezes.

14. emerytura. Iwona Arent przyłapana na kłamstwie

Posłanka Iwona Arent przekonywała w programie „Debata” na antenie Polsat News, że taka obietnica nigdy nie padła z ust . – Nigdy nie powiedział, że to na stałe. Powiedział, że jak budżet państwa i finanse pozwolą, to co roku będą te czternastki – stwierdziła. Na te słowa zareagował rzecznik Miłosz Motyka, który wskazywał, że prezes PiS obiecywał wprowadzenie rozwiązania „systemowego, na stałe”. – Powiedział to na konwencji wyborczej – dodał. Arendt upierała się przy swoim. – Nieprawda, ale pan kłamie. I po co pan kłamie? Pan kłamie, proszę sprawdzić. Niech pan to sprawdzi – mówiła. Przedstawiciela ludowców nie trzeba było do tego namawiać. Motyka miał przygotowany cytat z wystąpienia Kaczyńskiego dotyczący 14. emerytury. Arendt jednak dalej upierała się, że chodzi o 13. emeryturę.

Spór rozstrzygnęli realizatorzy programu, którzy pokazali nagranie ze wspomnianej konwencji. Jednak nawet po usłyszeniu fragmentu wystąpienia prezesa PiS Aren nie przyznała się do błędu. – Proszę zobaczyć 27 września 2019 rok. Nikt wtedy jeszcze nie myślał nawet, że będzie pandemia. Proszę zobaczyć, który to jest rok – mówiła wzburzona.

twitter

Konto posłanki zostało przejęte

Dzień po wystąpieniu posłanki w Polsat News, na jej koncie na Twitterze pojawił się podejrzany wpis. „Nie mogę już znieść makabry w Polsce! 100 tys. osób w Polsce zmarło na Covid. To nie liczba, to suma ludzkich dramatów – rodzin, dzieci, bliskich. Polska stała się krajem drastycznie rosnących cen i kosztów utrzymania polskich rodzin, Wychodzę z partii Nieudaczników i Szkodników” – można było przeczytać. Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska poinformowała, że doszło do włamania na konto Arendt i „podjęte zostały odpowiednie działania”.

Źródło: Polsat News/Wprost.pl
 2

Czytaj także