Przed posiedzeniem komisji ktoś zaczął podszywać się pod syna Banasia. Dzwoniono do komend

Przed posiedzeniem komisji ktoś zaczął podszywać się pod syna Banasia. Dzwoniono do komend

Marian Banaś
Marian Banaś Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Jakub Banaś, syn szefa NIK, padł ofiarą tzw. ataku spoofingowego – donosi RMF FM. Ktoś podszywał się pod numer Banasia i dzwonił na komendy policji.

W ostatnich dniach, ponownie, wiele dzieje się wokół . Prokuratura chce postawić szefowi NIK kilkanaście zarzutów, dotyczących m.in. poświadczenia nieprawdy w oświadczeniach majątkowych. Po kilku miesiącach przerwy do sprawy wróciła Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych, która miała zająć się wnioskiem o uchylenie immunitetu Banasia 25 stycznia, ale po awanturze przewodniczący zdecydował, że zamyka posiedzenie.

Analogiczna sytuacja miała miejsce dzień później, ponieważ posiedzenie wystartowało jako jawne, a po serii wniosków opozycji, szef komisji Kazimierz Smoliński ogłosił przeniesienie spotkania do innej sali i utajnienie obrad. Po kolejnej serii spięć komisja ostatecznie się zebrała i w ekstraordynaryjnych warunkach przeprowadzono głosowanie ws. immunitetu. Przy stosunku głosów 9 do 7 komisja opowiedziała się „za” uchyleniem immunitetu Banasiowi.

Ktoś podszywał się pod syna Banasia. Dzwoniono na policję

Jak ustaliło RMF FM, tuż przed tymi wydarzeniami, coś dziwnego działo się z telefonem Jakuba Banasia, syna szefa NIK. „Syn Mariana Banasia padł ofiarą tak zwanego ataku spoofingowego” – przekazała rozgłośnia. Ktoś – na razie nie wiadomo, kto – podszywał się w ten sposób pod Jakuba Banasia, wykonując z jego numeru telefonu połączenia (choć samego urządzenia nie ukradziono).

„Wieczorem (we wtorek – red.), połączenia z numeru Jakuba Banasia, zaczęły trafiać do jednostek w garnizonie warszawskim. Policjanci oddzwonili do syna szefa NIK i jak się okazało, on sam nie kontaktował się z funkcjonariuszami. Ze wstępnych ustaleń wynika, że komunikaty dla policjantów stworzono za pomocą syntezatora mowy. Chodziło o zgłaszanie zdarzeń, które miały wymuszać interwencje funkcjonariuszy” – opisało RMF FM.

To nie pierwszy taki dziwny przypadek: w maju 2021 roku ktoś podszywał się pod Jakuba Banasia i wysyłał wiadomości o jego rzekomym samobójstwie (szef NIK złożył zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie).

Czytaj też:
Komisja zdecydowała ws. immunitetu Banasia. Wcześniej specjalnie przeniesiono obrady