Lech Wałęsa „zgłasza gotowość”. Były prezydent wyszedł z inicjatywą w sprawie Ukrainy

Lech Wałęsa „zgłasza gotowość”. Były prezydent wyszedł z inicjatywą w sprawie Ukrainy

Lech Wałęsa
Lech Wałęsa Źródło:Newspix.pl / Jacek Koslicki/Fotonews
W sobotę późnym wieczorem Lech Wałęsa zareagował na narastające napięcie w obliczu groźby rosyjskiego ataku na Ukrainę. Były prezydent oświadczył, że jest gotowy wyjechać do Kijowa.

znany jest ze swojej dużej aktywności w mediach społecznościowych. Były prezydent niemal na bieżąco relacjonuje na Facebooku swoje aktywności. Dzieli się z internautami swoimi spotkaniami i przemyśleniami na różne tematy. W sobotę wieczorem zabrał też głos w sprawie kryzysu wokół Ukrainy.

„Zgłaszam gotowość natychmiastowego wyjazdu do Kijowa w celu Solidarnej obrony” – oświadczył Wałęsa na Facebooku. Były prezydent przekazał, że podjął już w tej sprawie pierwsze kroki. „O gotowości został powiadomiony Pan Ambasador Ukrainy w Polsce” – napisał Wałęsa. Nie podzielił się jednak szczegółami tego, jak wyobraża sobie swoją „misję” na Ukrainie.

Rośnie napięcie wokół Ukrainy

Stany Zjednoczone i państwa zachodnie ostrzegają przed rosyjską inwazją na Ukrainie. USA i Wielka Brytania ewakuację swoich dyplomatów. Departament Stanu USA w sobotę nakazał wyjazd z ambasady USA w Kijowie dyplomatów, którzy nie zajmują krytycznie ważnych stanowisk, w związku ze „stałymi doniesieniami o gromadzeniu rosyjskich wojskowych na granicy z Ukrainą, które wskazują na możliwość znacznych działań wojskowych”. Ewakuację placówki w Kijowie zarządziła też Australia. W obliczu rosnącego napięcia, Stany Zjednoczone zdecydowały się na relokację przebywających w tym kraju żołnierzy. Sekretarz obrony USA Lloyd Austin wydał rozkaz tymczasowego wycofania z terytorium Ukrainy 160 żołnierzy Gwardii Narodowej Florydy. Amerykanie przebywali na Ukrainie w ramach misji szkoleniowej od listopada ubiegłego roku. Mają trafić do innego kraju w Europie. Kolejne kraje apelują też do swoich obywateli o opuszczenie Ukrainy.

Rozmowy dyplomatyczne z Putinem

W sobotę doszło do rozmów dyplomatycznych na najwyższym szczeblu dyplomatycznym. Z prezydentem Rosji telefonicznie rozmawiał najpierw przez prawie dwie godziny prezydent Francji . Z kolei po godz. 17 rozpoczęła się z kolei rozmowa przywódców USA i Rosji, która trwała godzinę i dwie minuty. Biały Dom wydał po niej krótkie oświadczenie. „Prezydent Biden rozmawiał dziś z prezydentem , aby dać jasno do zrozumienia, że jeśli Rosja dokona dalszej inwazji na Ukrainę, USA i nasi sojusznicy nałożą na Rosję szybkie i dotkliwe sankcje. Prezydent Biden wezwał prezydenta Putina, aby zamiast tego zaangażował się w deeskalację i dyplomację” – podała amerykańska administracja.

Czytaj też:
Atak Rosji na Ukrainę ma rozpocząć się tego dnia. Wywiad USA podaje datę