Miniony weekend upłynął pod znakiem licznych rozmów światowych przywódców wokół sytuacji na Ukrainie. Rozmawiali ze sobą Joe Biden i Władimir Putin, Władimir Putin i Aleksander Łukaszenka, a dzień później prezydent USA zadzwonił do Wołodymyra Zełenskiego. W tym czasie z wybranymi przywódcami państw bałtyckich rozmawiał szef RE Charles Michel.
W wymianę poglądów włączył się także Andrzej Duda, który w niedzielę rozmawiał z premierem Kanady Justinem Trudeau. Po zakończonym połączeniu nasz prezydent poinformował, że Polska i Kanada nie ustająw wysiłkach na rzecz utrzymania intefralności terytorialnej Ukrainy oraz na rzecz demokracji na Białorusi. „Mamy takie samo zdanie na temat tego, skąd pochodzi zagrożeni e dla stabilności regionu” – podsumował Duda.
Rosja drażni Ukrainę
Tymczasem Rosja w ciągu wymaganych 48 godzin nie podała Ukrainie i członkom OBWE szczegółowych informacji o manewrach na Białorusi. Według nieoficjalnych informacji, może w nich uczestniczyć nawet 100 tys. żołnierzy. W piątek ukraińskie MSZ poinformowało o uruchomieniu mechanizmu redukcji ryzyka. Chodzi o paragraf III Dokumentu Wiedeńskiego OBWE, który zakłada, że przy manewrach wojskowych angażujących ponad 13 tys. żołnierzy państwo musi poinformować o takich działaniach inne kraje i dopuścić na teren manewrów zewnętrznych obserwatorów. W oparciu o wskazany przepis, Rosja miała 48 godzin na zawiadomienie o swoich działaniach wojskowych. Ponieważ odpowiedź nie nadeszła, w niedzielę Dmytro Kułeba poinformował o dalszych procedurach.
Ukraina chce posiedzenia OBWE i wyjaśnień od Rosji
„Robimy kolejny krok. Ukraina zwołuje spotkanie z Rosją i wszystkimi państwami członkowskimi w ciągu najbliższych 48 godzin w celu omówienia wzmocnienia i przemieszczenia wojsk rosyjskich wzdłuż naszej granicy i na tymczasowo okupowanym Krymie” – napisał na Twitterze szef MSZ Ukrainy. Kułeba dodał, że „jeśli Rosja poważnie traktuje swoje słowa o niepodzielności bezpieczeństwa na obszarze OBWE, musi wypełnić swoje zobowiązania w zakresie przejrzystości wojskowej, aby zmniejszyć napięcia i zwiększyć bezpieczeństwo wszystkich państw uczestniczących”.
Jakich informacji od Rosji chce Ukraina?
Przypomnijmy, że na początku stycznia przywództwo w OBWE objęła Polska i to nasz kraj zwołuje tego rodzaju posiedzenie. Zgodnie z postanowieniami Dokumentu Wiedeńskiego Federacja Rosyjska musi podać dokładne tereny prowadzenia działań wojennych, wskazać daty jej zakończenia, a także nazwę, podległości i liczbę formacji wojskowych; Kułeba określił także rodzaje broni i sprzętu wojskowego, które w nim biorą udział.
Według szacunków państw zachodnich, pod pretekstem manewrów na Białorusi, Rosja mogła zgromadzić u granic Ukrainy nawet 100 tys. wojskowych i różnego rodzaju sprzęt. Zdaniem wywiadu USA tworzy to realne ryzyko agresji wojskowej w dowolnym momencie. 11 lutego Joe Biden w rozmowie z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem powiedział, że rosyjski atak na Ukrainę może nastąpić „w najbliższych dniach”.
Czytaj też:
Witalij Kliczko o planach Putina: Po Ukrainie przyjdzie kolej na kraje bałtyckie
