„Mam dość tych telefonów, musimy już coś robić”. Opublikowano przechwyconą rozmowę z rosyjskim dowódcą

„Mam dość tych telefonów, musimy już coś robić”. Opublikowano przechwyconą rozmowę z rosyjskim dowódcą

Zniszczony rosyjski sprzęt
Zniszczony rosyjski sprzęt Źródło: Facebook / General Staff of the Armed Forces of Ukraine
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy ujawniła kolejne, przechwycone rozmowy rosyjskich żołnierzy. Jest w nich mowa o tym, jak wojsko pozoruje swoje „sukcesy”.

Z przechwyconego nagrania rozmowy telefonicznej, które opublikowała w piątek na Twitterze Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wynika, że rosyjski dowódca rozkazywał żołnierzom robienie zdjęć i nagrań „zniszczonych moździerzy”. Rosjanie mieli je jednak samodzielnie niszczyć, by stworzyć pozory „sukcesów” w walce z Ukraińcami. Tak wytworzone „dowody” dowódca miał następnie wysłać swoim przełożonym. – Już wszystkim to zgłosiłem. Teraz czekają na zdjęcia. Pistolety, moździerze, karabiny maszynowe, mnóstwo krwi, bandaże i całe to g***o – słychać na nagraniu. – Mam dość tych telefonów, musimy już coś robić – mówi oburzony dowódca.

– Za chwilę zniszczymy moździerze, zrobimy zdjęcia, a potem pewnie wyrzucimy do rzeki – przyjmuje polecenie żołnierz. — Tylko szybciej — pogania go dowódca. W czasie rozmowy pada też wiele wulgaryzmów.

twitter

Ukraińcy publikują rozmowy rosyjskich żołnierzy

To nie pierwsza rozmowa rosyjskich żołnierzy, którą ujawniła strona ukraińska. Na wcześniej przechwyconych nagraniach słychać między innymi jak Rosjanie opowiadają swoim partnerkom o łupach, które zdobyli na Ukrainie, oraz rozpaczają po wycofaniu się popularnych marek z Rosji. W innych rozmowach przyznają się do atakowania i mordowania cywilów. – Jakiś trzech gości wyszło na nas, prosto na nas. Zatrzymaliśmy ich, rozebraliśmy ich do naga (...), więc postanowiliśmy ich zastrzelić w lesie – słychać na nagraniu. Z części rozmów można też wywnioskować jak słabe jest morale rosyjskich żołnierzy.

Wojna na Ukrainie. Sukcesy Ukraińców pod Kijowem

Ukraina już 37. dzień broni się przed rosyjską agresją. Rosyjskie wojsko wycofało się z rejonu browarskiego na północny-zachód od Kijowa. Opuścili też miejscowość Hostomel na przedmieściach stolicy, gdzie znajduje się lotnisko. Doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz przekazał, że na kierunku kijowskim wróg „częściowo rotuje wycofywane jednostki i prawdopodobnie wyśle je” do walki na wschodzie kraju, w Donbasie. Ukraińcy stracili jednak kontrolę nad miastem Izium na wschodzie.

Czytaj też:
Kazachstan zapowiada, że nie pomoże Rosji. „Nie będziemy uznawać Krymu i Donbasu”

Źródło: Onet/Wprost.pl
 0

Czytaj także