Konfederacja podzielona ws. Buczy. Kulesza mówi o zbrodni, Korwin-Mikke pyta, czyja to zbrodnia

Konfederacja podzielona ws. Buczy. Kulesza mówi o zbrodni, Korwin-Mikke pyta, czyja to zbrodnia

Janusz Korwin-Mikke i Jakub Kulesza
Janusz Korwin-Mikke i Jakub Kulesza Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
W poniedziałek 4 kwietnia politycy Konfederacji w ostry sposób komentowali masakrę ludności cywilnej w Buczy. Kontrastują z tym wpisy Janusza Korwin-Mikkego, który twierdzi, że nie da się tutaj przypisać winy Rosjanom.

Posłowie Konfederacji podczas konferencji prasowej poświęconej masakrze w Buczy domagali się od polskich władz bardziej zdecydowanych działań w sprawie zbrodni na Ukrainie. Chcieli, by polscy politycy naciskali na opinię międzynarodową i Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze w sprawie wydania nakazu aresztowania prezydenta Rosji. – Wzywamy do ścigania zbrodniarza, jakim jest Władimir Putin – mówił w Sejmie poseł Jakub Kulesza.

Kulesza podkreślał, że w Buczy doszło do „zbrodni, dokonanej w bestialski sposób”. – Nie ma żadnych wątpliwości, kto odpowiada za ten zbrodniczy czyn. Są to ci, którzy tę wojnę wywołali i wysłali tam swoich żołnierzy – podkreślał. – Takich zbrodniarzy należy aresztować, osądzić i ukarać – dodawał dyrektor biura prasowego Konfederacji Tomasz Grabarczyk, a poseł Robert Winnicki przypominał w tym kontekście o zbrodni katyńskiej.

Masakra w Buczy. Korwin-Mikke „ruskim agentem” czy „niewiernym Tomaszem”?

Zupełnie inaczej jednak całą sprawę komentował jeden z liderów Konfederacji, Janusz Korwin-Mikke. Polityk na swoim koncie na Twitterze pisał o „niewiernym Tomaszu”, zestawiając go z „ruskim agentem”. „Jest to typowe błędne koło. Takie zdjęcia mają udowodnić, że Rosjanie są zbrodniarzami. A skąd wiadomo, że mordercami byli Rosjanie, a nie Ukraińcy? Jak to, skąd? Bo przecież wiadomo, że Rosjanie są zbrodniarzami... Szkolny błąd logiczny. Ludzie zaślepieni go nie widzą” – pisał.

Korwin-Mikke podważał nie tylko odpowiedzialność jednej ze stron konfliktu, ale i sam fakt zaistnienia samej sytuacji. W innych wpisach powtarzał za rosyjską propagandą o „ucharakteryzowanych” osobach czy „ruchomych trupach”. Wyliczał też przypadki propagandy ukraińskiej, nie wspominając jednak przy tym o kłamstwach mediów rosyjskich.

twitter

Masakra w Buczy. Korwin-Mikke cytowany przez kremlowskie media

Poseł Janusz Korwin-Mikke od soboty podważa jednoznaczne dowody na masakrę ludności cywilnej w Buczy, twierdząc m.in. że gdyby to była prawda to rodziny szybko pochowałyby zmarłych a zdjęcia zamordowanej rodziny z zabitym nagim małym dzieckiem „to w ogóle nie muszą być trupy”, bo na pierwszy rzut oka „nie widać ran” i twarze zamordowanych „są zasłonięte”.

Jedną z wypowiedzi na ten temat wykorzystała rosyjska państwowa agencja informacyjna RIA Nowosti, pisząc, że polski poseł zakwestionował „masowe śmierci” ludzi w Buczy.

„Korwin-Mikke, lider eurosceptycznej koalicji „Konfederacja” w polskim parlamencie, wątpi w „masowe śmierci” ludzi w ukraińskiej Buczy, którą Moskwa nazwała fałszywą” – czytamy w depeszy. Następnie zacytowano niedzielny wpis Korwin-Mikkego, w którym odnosił się do Buczy, komentując udostępniony film.




Raport Wojna na Ukrainie
Otwórz raport


Czytaj też:
Międzynarodowa komisja ds. zbrodni na Ukrainie. Zełenski zgodził się na współpracę z UE