Wzory oświadczeń majątkowych polityków do wymiany? „To pokłosie sprawy Łukasza Mejzy”

Wzory oświadczeń majątkowych polityków do wymiany? „To pokłosie sprawy Łukasza Mejzy”

Łukasz Mejza
Łukasz Mejza Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Parlamentarzyści z sejmowej komisji regulaminowej będą dyskutować o nowych wzorach oświadczeń majątkowych dla posłów oraz senatorów – ustaliła Interia. – To pokłosie sprawy Łukasza Mejzy. Nie złożył oświadczenia majątkowego i nic mu się nie stało – stwierdził Jan Łopata z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Politycy, którzy zasiadają w polskim parlamencie, są zobligowani do ujawnienia swojego majątku na podstawie ustawy z 1996 roku o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Oświadczenia majątkowe parlamentarzystów trafiają do marszałków lub , a także do urzędu skarbowego. Dokumenty są publikowane na stronach parlamentu.

Wzory oświadczeń majątkowych polityków do zmiany?

Rozmówcy Interii z komisji regulaminowej twierdzą, że wzory oświadczeń majątkowych są przestarzałe, przez co pojawiają się problemy z uzupełnianiem dokumentów, bo – jak twierdzą – rubryki bywają nieprecyzyjne. – Wzór oświadczenia majątkowego jest archaiczny, sprzed wielu lat. Osobiście nie mam problemów z wypełnianiem, ale posłowie co chwilę mają jakieś wątpliwości – powiedział Kazimierz Smoliński, przewodniczący sejmowej komisji regulaminowej. – Później parlamentarzyści są wzywani do uzupełniania, więc marszałek poprosiła o interwencję na podstawie konkluzji sejmowej komisji etyki – dodał polityk .

Interia nawiązuje również do Łukasza Mejzy, który przez kilka miesięcy nie składał oświadczenia majątkowego. Członkowie komisji regulaminowej argumentują, że w tego typu przypadkach nie można było „niczego wymusić”, a „jedyną karą, którą zastosował parlament, była nagana, bo Mejza nie pobierał uposażenia poselskiego”. – Nie mamy żadnego mechanizmu, narzędzia, którym w jakiś sposób moglibyśmy próbować wymusić dostarczenie oświadczenia majątkowego. W innych przypadkach, kiedy na przykład mówimy o nierozliczaniu w terminie biur poselskich, mamy do dyspozycji różne środki – tłumaczy Katarzyna Kotula z Nowej Lewicy w rozmowie z Interią.

„To pokłosie sprawy Łukasza Mejzy”

Posłowie opozycji z prezydium komisji regulaminowej uważają, że to właśnie ze względu na Łukasza Mejzę sprawa trafiła w końcu do tego gremium. – To pokłosie sprawy Łukasza Mejzy. Nie złożył oświadczenia majątkowego i nic mu się nie stało – uważa Jan Łopata z Polskiego Stronnictwa Ludowego. – Oczywiście to sprawa polityczna, bo gdyby chcieli (PiS – red.) go „szczypnąć", to coś by wymyślili jako prezydium Sejmu czy Ryszard Terlecki. Faktem jest, że regulamin nie wyjaśnia, jak postępować z posłami, którzy uchylają się od obowiązku składania oświadczeń majątkowych – powiedział polityk.

Jak sprawę komentuje przedstawiciel PiS? – Sprawa Łukasza Mejzy to chyba ostateczny argument, ale o problemie mówiło się wcześniej. Spóźnienia zdarzały się zawsze – stwierdził Kazimierz Smoliński.

Czytaj też:
Najnowszy sondaż. „PiS bez większości nawet z Konfederacją”