Ziobro zapowiada zmianę przepisów dot. nieletnich. „Reakcje sądów bywają nieadekwatne”

Ziobro zapowiada zmianę przepisów dot. nieletnich. „Reakcje sądów bywają nieadekwatne”

Zbigniew Ziobro i Michał Woś
Zbigniew Ziobro i Michał Woś Źródło: Ministerstwo Sprawiedliwości
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział we wtorek ustawę, która ma kompleksowo uregulować postępowania w sprawach nieletnich. Ma jednocześnie zaostrzyć przepisy wobec nieletnich sprawców najcięższych przestępstw i umożliwić skuteczniejszą resocjalizację w wypadku mniejszych przewinień. Przepisy zostały przyjęte przez rząd, teraz trafią do parlamentu.

We wtorek 5 kwietnia rząd przyjął przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt nowej ustawy, która ma kompleksowo uregulować postępowania w sprawach nieletnich. Przepisy, którymi teraz zajmie się , mają pozwolić m.in. na skuteczne izolowanie sprawców najcięższych przestępstw. Maja zapewnić też „odpowiednie środki reakcji”, gdy nieletni popełnią wykroczenie lub są zdemoralizowani.

Zbigniew Ziobro zapowiada reformę przepisów o postępowaniu ws. nieletnich

Dzisiejsza ustawa o postępowaniu ws. nieletnich jest archaizmem. Pochodzi z czasów słusznie minionych, została uchwalona w okresie stanu wojennego. Już ten jeden fakt świadczy o tym, że to prawo trzeba gruntownie zmienić – mówił minister sprawiedliwosci na konferencji prasowej. – Reakcje sądów na najpoważniejsze popełniane przez nieletnich przestępstwa bywają nieadekwatne. Powodują czasem publiczne oburzenie na nadmierną łagodność sądów w stosunku do sprawców zabójstw czy gwałtów – ocenił.

Chodzi jednak nie tylko o skuteczne karanie takich sprawców, ale i o racjonalną reakcję państwa: skuteczne zapobieganie przestępczości nieletnich i ich odpowiednią resocjalizację. Proponujemy nowoczesne regulacje zgodne ze standardami międzynarodowymi – dodał Ziobro.

Zaznaczył też, że projekt Ministerstwa Sprawiedliwości to wyraz troski o nieletnich, jednak przepisy przede wszystkim muszą zapewnić dobro osób pokrzywdzonych.

Przyznał, że ma nadzieję, że przepisy zostaną przyjęte przez Sejm. Sam projekt zakłada, że ustawa wejdzie w życie już 1 września, ale to zależy od prac w parlamencie.

Woś: Czasem lepiej, żeby taki „chłystek”, odbył rozmowę z policją, niż stawał przed sądem

Szczegóły ustawy przedstawił wiceminister Michał Woś, który nadzorował pracę nad projektem.

Przeświecał nam jeden cel: żeby zatrzymać maszynę państwa na adekwatnym poziomie. Czasem lepiej, żeby taki nieletni, niektórzy powiedzą „chłystek”, odbył rozmowę „pionizującą” z policją. Czasem lepiej, że dyrektor szkoły będzie mógł nakazać takiej osobie, grabić liście umyć korytarz, czy odśnieżyć chodnik, niż żeby stawała ona przed sądem – mówił wiceminister.

Woś dodał też, że z drugiej ważne, żeby nieletni popełniający najpoważniejsze zbrodnie mieli świadomość, ze państwo wobec nich będzie działać bezwzględnie. – Gdy dochodzi do popełnienia najcięższych zbrodni, kary wobec nieletnich muszą być bezwzględnie egzekwowane – podkreślił.

Co znalazło się w projekcie ustawy dot. postępowań ws. nieletnich?

Nieletni sprawcy najpoważniejszych przestępstw, takich jak zabójstwo, gwałt, pedofilia, będą obligatoryjnie trafiać do zakładów poprawczych. Dziś zdarza się, że są obejmowani jedynie nadzorem kuratora. Zmieni się górna granica wieku przebywania w zakładzie poprawczym. Obecnie pozostają w nim osoby maksymalnie do 21 roku życia, bez względu na rodzaj popełnionego czynu karalnego i wyniki resocjalizacji. Projekt wprowadza możliwość wydłużenia pobytu o trzy lata, jeśli dotychczasowa resocjalizacja nie przyniosła skutku.

Na konferencji poinformowano o powołaniu nowych placówek – okręgowych ośrodków wychowawczych, poznaczonych dla tych, którzy popełnili czyn karalny i skończyli 13 lat oraz – w wyjątkowych wypadkach – dla osób, które wprawdzie nie popełniły czynu karalnego, ale są mocno zdemoralizowane, a stosowane już wobec nich środki były nieskuteczne (np. młodzi ludzie wiele razy uciekali z młodzieżowych ośrodków wychowawczych). O umieszczeniu w takiej placówce zdecyduje sąd rodzinny.

Nowe przepisy określają też minimalną granicę wieku odpowiedzialności za zachowanie naruszające porządek prawny lub stanowiące przejawy demoralizacji na poziomie 10 lat. Dziś w ustawie nie ma zapisu o minimalnym wieku takiej osoby, zatem przed sądem mogą stanąć nawet dzieci sześcioletnie, które ukradną w sklepie batonik czy pobiją się z kolegami.

W zakładach poprawczych, młodzieżowych ośrodkach wychowawczych i schroniskach dla nieletnich poddawane są resocjalizacji również nieletnie, które zostały matkami. Z tego powodu Ministerstwo Sprawiedliwości, żeby zapewnić im odpowiednie wsparcie w tym trudnym czasie, proponuje wydzielenie domów, w których młode matki będą mogły opiekować się swoimi dziećmi.

Czytaj też:
Czarzasty o braku porozumienia między Kaczyńskim i Ziobrą. Stwierdził, że lider Solidarnej Polski „oszalał”

Źródło: WPROST.pl / Ministerstwo Sprawiedliwości