„Die Welt”: KE karze Węgry, a oszczędza Polskę. Wojna zbliża Warszawę do Brukseli

„Die Welt”: KE karze Węgry, a oszczędza Polskę. Wojna zbliża Warszawę do Brukseli

Mateusz Morawiecki i Viktor Orban
Mateusz Morawiecki i Viktor Orban Źródło: Newspix.pl / Krzysztof Burski
W „Welt am Sonntag”, czyli weekendowym wydaniu niemieckiego dziennika „Die Welt” pojawił się artykuł, w którym podkreślono, że Komisja Europejska inaczej traktuje Węgry i Polskę w kwestii praworządności. „Wydaje się, że wojna w Ukrainie zbliżyła Warszawę znów do Brukseli, podczas gdy Budapeszt popada w coraz większą izolację” – pisze Philipp Fritz.

Pod koniec kwietnia Komisja Europejska po raz pierwszy w historii uruchomiła wobec Węgier mechanizm „pieniądze za praworządność”. Mechanizm warunkowości uruchomiono wobec Węgier za łamanie przepisów dotyczących zwalczania korupcji i oszustw związanych z dotacjami.

WamS: Bruksela wymierza karę Węgrom i oszczędza Polskę

Philipp Fritz w artykule opublikowanym w niemieckim „Welt am Sonntag”, czyli weekendowym wydaniu niemieckiego dziennika „Die Welt” pisze o zaskakującym pośpiechu Komisji Europejskiej ws. karania Węgier. „Tym bardziej zaskakuje teraz pośpiech z jakim działają KE i jej szefowa Ursula von der Leyen” – ocenia Fritz. „To ryzykowny manewr. Brutalny atak Rosji na Ukrainę wymaga ścisłej koordynacji w ramach UE” – zauważa autor, wskazując, że Węgry Viktora Orbana mogą ze względów politycznych torpedować sankcje wobec Rosji.

Fritz w swoim tekście zauważa, że restrykcje KE skierowane są tylko przeciwko Węgrom, a nie Polsce i Bruksela w ten sposób „oddziela od siebie” oba kraje w kwestii praworządności. Podkreśla, że chociaż oba kraje wymieniane są w kwestii praworządności „jednym tchem”, to jednak te przypadki różnią się od siebie. Mechanizm praworządności dotyczy niezgodnego z prawem rozdziału funduszy unijnych – korupcji i defraudacji, co zdecydowanie lepiej pasuje do sytuacji na Węgrzech niż w Polsce.

Decyzja KE, by pozostawić Polskę w spokoju, jest sygnałem wyrażającym uznanie jej roli w pomocy dla Ukrainy” – ocenił cytowany przez „WamS” ekspert organizacji pozarządowej Democracy Reporting International, Jakub Jaraczewski zestawiajac pomoc Polski z prorosyjskim stanowiskiem Węgier.

Wydaje się, że wojna w Ukrainie zbliżyła Warszawę znów do Brukseli, podczas gdy Budapeszt popada w coraz większą izolację” – podsumowuje Fritz.

Kłopoty Węgier z Brukselą

Według KE Węgry od lat regularnie łamią przepisy dotyczące zwalczania korupcji i oszustw związanych z dotacjami. Latem zeszłego roku Komisja Europejska wstrzymała zgodę Węgrom na wypłatę 7,2 miliarda euro z Funduszu Odbudowy. Według UE przedstawiony przez Węgry Krajowy Plan Odbudowy nie miał wystarczającej ochrony przed korupcją. Orban twierdził z kolei, że decyzja miała związek z przyjęciem przez węgierski parlament ustawy anty-LGBT.

Węgry mogą stracić ponad 40 miliardów euro. Skorzystanie z opcji mechanizmu sprawiedliwości zapowiadała w marcu przewodnicząca Komisji Europejskiej. Zdaniem Ursuli von der Leyen Węgry naruszają podstawowe unijne wartości. KE od miesięcy wspominała o uruchomieniu mechanizmu „pieniądze za praworządność”, ale do tej pory ostateczna decyzja w tej sprawie była wielokrotnie opóźniana.

Czytaj też:
Pieniądze z Unii przepadną? „Na razie nie wypełniliśmy zaleceń Komisji Europejskiej”

Źródło: Die Welt
 0

Czytaj także