Zmiana definicji gwałtu odrzucona. „Politycy prawicy mówią »nie« Polkom”

Zmiana definicji gwałtu odrzucona. „Politycy prawicy mówią »nie« Polkom”

Posłowie w Sejmie
Posłowie w Sejmie Źródło: Sejm
W czwartek 9 września Sejm odrzucił ustawę dotyczącą zmiany definicji gwałtu. Tym samym przekreślono kilkanaście miesięcy starań Lewicy, która chciała wprowadzenia większej ochrony dla ofiar tego typu przestępstw.

Głosami posłów PiS, Konfederacji i Kukiz'15 Sejm odrzucił propozycję zmiany definicji gwałtu, której domagała się Lewica, wspierana w większości przez resztę opozycji. Chodziło o dodanie przesłanki „świadomej i wyraźnej zgody na kontakt seksualny” oraz przeniesienie ciężaru dowodowego z ofiary na osobę oskarżaną o zgwałcenie.

w ramach obowiązującego prawa, „kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego”, podlega karze pozbawienia wolności. Zdaniem Lewicy, definicja gwałtu zawarta w polskim prawie powinna zostać „uwspółcześniona” o zapis z konwencji stambulskiej, przewidujący właśnie wspomnianą zgodę.

– Musi nastąpić radykalna zmiana, aby to nie ofiara musiała udowadniać, że zapierała się rękami i nogami, że się broniła i że nie chciała kontaktu seksualnego – tłumaczyła na samym starcie procedury ustawodawczej posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska. Przedstawicielki tej partii swój projekt zgłosiły w listopadzie 2020 roku. Czwartkowa decyzja Sejmu przekreśliła ich kilkunastomiesięczne próby jego wprowadzenia.

„Polskie prawo nie chroni ofiar gwałtu. Jedynie co 10 gwałt jest zgłaszany, a z 10 zgłoszonych – tylko jeden gwałciciel ponosi karę” – podkreślała 15 lutego 2020 roku podczas wysłuchania w Sejmie posłanka Wanda Nowicka. Jej koleżanki zauważały, że do więzienia trafiają wyłącznie sprawcy gwałtów popełnianych ze szczególnym okrucieństwem. Mówiły o wstydzie, że sprawa ta przez tak długi czas nie została w Polsce uregulowana.

Odrzucono zmianę definicji gwałtu. Jak głosowano?

Za odrzuceniem ustawy Lewicy zagłosowało 221 posłów klubu PiS (7 nie głosowało), 6 Konfederacji (wstrzymali się Michał Urbaniak i Krystian Kamiński), 3 Kukiz'15 (Stanisław Tyszka nie głosował) oraz dwóch z koła Polskie Sprawy (jeden wstrzymał się, jeden nie głosował). Dołączyli do nich niezrzeszeni Zbigniew Ajchler i Łukasz Mejza.

Projekt ustawy poparło za to 124 posłów Koalicji Obywatelskiej, 43 Lewicy, 23 Koalicji Polskiej, 8 Polski 2050, 5 Porozumienia i 3 PPS-u. Nie zagłosowali Tadeusz Aziewicz i Osos Katarzyna z KO, Marcelina Zawisza z Lewicy Radosław Lubczyk z Koalicji Polskiej.

twitterCzytaj też:
Zgwałcone Ukrainki pytają o aborcję w Polsce. „Trafiają z piekła wojny do polskiego piekiełka”

Źródło: WPROST.pl
 3

Czytaj także