Kaczyński tłumaczy, dlaczego przestał spotykać się z wyborcami. Opozycji zarzuca kłamstwa

Kaczyński tłumaczy, dlaczego przestał spotykać się z wyborcami. Opozycji zarzuca kłamstwa

Mariusz Błaszczak i Jarosław Kaczyński. Z tyłu Jan Dziedziczak
Mariusz Błaszczak i Jarosław Kaczyński. Z tyłu Jan Dziedziczak Źródło: PAP / Piotr Nowak
Prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla tygodnika „Sieci” zapewniał, że jeszcze wróci do podróży po polskich miastach. Nie zgodził się z sugestiami, że zrezygnował ze względu na jakiekolwiek zewnętrzne zdarzenia.

Zapytany o kwestię przerwania objazdu Polski Jarosław Kaczyński stwierdził, że „tak miał zaplanowane”. Oznajmił, że do czerwca przyszłego roku chce odwiedzić każdą stolicę okręgu senackiego. Wyjaśniał, że zaprzestał swoich politycznych podróży jedynie ze względu na okres wakacyjny.

– Wiem z doświadczenia, od początków mojej pracy w polityce, że organizowanie spotkań w sierpniu nie ma większego sensu. Frekwencja na nich spada, ludzie zaangażowani w życie publiczne chcą odpocząć. Dlatego tak to właśnie było zaplanowane. Po wakacjach do tych spotkań wrócimy – obiecywał.

Lider PiS stwierdził, że w głosach o jego zakończonej kampanii chodzi o co innego i zaczął wymieniać incydenty na spotkaniach, z obrzuceniem jajkami rządowej kolumny włącznie. – Wszystko to obnażyło kim są nasi przeciwnicy, jakie metody polityczne stosują, jakiego używają języka i z jakich środowisk się wywodzą. Ujawnił się przestępczy i niesamowicie wulgarny charakter tych działań. Polacy to zobaczyli i to opozycję skompromitowało. Dlatego przystąpiła do tworzenia zasłony dymnej, próby przykrycia tego wstydu – przekonywał.

Dopytywany o tę kwestię stwierdził, że głosy o przerwaniu objazdu to „całkowite wymysły”. – Spotkań było tyle, ile zaplanowaliśmy, wszystkie udane, ważne. Po przerwie wakacyjnej będą kolejne, wchodzimy w okres szeroko rozumianej kampanii wyborczej. Opozycji i jej bojówkom nie uda się zniechęcić nas do rozmów i spotkań z Polakami – deklarował.

Rzut jajkiem jak rzut kamieniem w auto ks. Popiełuszki?

Kaczyński zgodził się z sugestią dziennikarza „Sieci”, że rzut jajkiem w jego samochód można porównywać z obrzuceniem kamieniami pojazdu księdza Popiełuszki. – Tak, i to przez tych samych ludzi, którzy go potem zamordowali. Wtedy to były kamienie, teraz jajka, ale jest to równie niebezpieczne dla pasażerów – podkreślał.

Czytaj też:
Donald Tusk z propozycją dla Jarosława Kaczyńskiego. Z tłumu padła deklaracja

Źródło: Sieci
 2

Czytaj także