Donald Tusk zaczepiony przez przechodnia. Kolosalna różnica w porównaniu z Jarosławem Kaczyńskim

Donald Tusk zaczepiony przez przechodnia. Kolosalna różnica w porównaniu z Jarosławem Kaczyńskim

Donald Tusk w Gliwicach w rozmowie z przechodniem
Donald Tusk w Gliwicach w rozmowie z przechodniem Źródło: Facebook / Katarzyna Kuczyńska-Budka – radna Rady Miasta w Gliwicach
Donald Tusk pojawił się na niespodziewanym spacerze w Gliwicach. Został zaczepiony przez jednego mężczyznę, który jak się potem okazało, nie był sympatykiem PO. „Bez obstawy policji i ochroniarzy” – skomentowano na profilu Platformy, wbijając szpilkę w stronę Jarosława Kaczyńskiego.

Donald Tusk kontynuuje objazd po Polsce. W ostatnich dniach lider Platformy Obywatelskiej był obecny w województwie śląskim: Mikołowie, Katowicach, Cieszynie czy Bielsku-Białej. W środę były premier pojawił się również w Gliwicach, gdzie zdecydował się na spontaniczny spacer w towarzystwie posła swojego ugrupowania Borysa Budki oraz jego żony i jednocześnie gliwickiej radnej Katarzyny Kuczyńskiej-Budki.

Lider PO zaczepiany przez przechodniów podczas spaceru

„Zaskoczeni spotkaniem przechodnie pytali o to, co ważne teraz w polityce krajowej. Zaprosiłam przewodniczącego PO na otwarte spotkanie z mieszkańcami Gliwic jesienią lub wiosną, a zaproszenie zostało przyjęte” – relacjonowała radna z Gliwic. Jej mąż z kolei udostępnił zdjęcie z krótkim podpisem „w Gliwicach zawsze dobrze się rozmawia”.

W sieci pojawiło się nagranie, które przedstawia przebieg jednej z rozmów. – Dlaczego np. ludzie nie potrafią sami ruszyć mózgiem, że jeśli coś jest nie tak, to trzeba się zbić w grupę i samemu coś zacząć zmieniać, a nie oczekiwać tylko i wyłącznie od rządu, że coś da i zmieni – zaczął mówić mężczyzna. Tusk odpowiedział rozmówcy, że „dotyka istoty demokracji”.

Donald Tusk w Gliwicach. „Chciałbym z każdym móc tak dyskutować bez emocji”

– Mądra demokracja polega na tym, że ludzie powinni się nieustanie organizować w grupy – mówił polityk. Przechodzień przekonywał jednak, że „w dzisiejszych czasach jest o to trudno”. Na koniec podziękował Tuskowi za rozmowę i podał mu dłoń na pożegnanie. – Nie ukrywam, że nie popieram pana partii, ale było miło zamienić z panem słowo – rzucił mężczyzna. – Tak wyczuwałem, ale chciałbym z każdym móc tak dyskutować bez emocji – zareagował lider Platformy.

twitter

„Bez obstawy policji i ochroniarzy. Donald Tusk w zwykłej rozmowie z przechodniem na gliwickim rynku” – podpisano nagranie na profilu PO. Internauci od razu zestawili tę sytuację z Jarosławem Kaczyńskim, któremu na spotkaniach towarzyszyła ochrona. Dodatkowo do budynku, w którym przemawiał prezes PiS, mogły dostać się jedynie osoby, które zarejestrowały się na liście w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości.

Czytaj też:
Donald Tusk z propozycją dla Jarosława Kaczyńskiego. Z tłumu padła deklaracja

Źródło: WPROST.pl
 31

Czytaj także