Szef MSZ odpowiada na słowa Zełenskiego. „Konieczna będzie tytaniczna praca”

Szef MSZ odpowiada na słowa Zełenskiego. „Konieczna będzie tytaniczna praca”

Zbigniew Rau, zdjęcie: Sebastian Indra/MSZ
Zbigniew Rau, zdjęcie: Sebastian Indra/MSZ Źródło:gov.pl/web/dyplomacja
Szef MSZ Zbigniew Rau ocenił, że ukraińska polityka ws. zboża i ostre słowa Zełenskiego są szkodliwe zarówno dla Polski, jak i dla Ukrainy.

We wtorek prezydent Ukrainy wywołał w Polsce oburzenie słowami o kryzysie zbożowym. Po tym, jak Polska utrzymała zakaz wwozu zboża do naszego kraju, Wołodymyr Zełenski mówił o zmianie tej kwestii w „thriller” i przygotowywaniu sceny dla „aktora z Moskwy”.

Po kilku dniach do słów Zełenskiego odniósł się szef MSZ, Zbigniew Rau.

Rau: Jak można w jednym rzędzie wymieniać Polaków i Rosjan?

„Porównania Polski do Rosji, jakie pojawiły się w ostatnich dniach w wypowiedziach ukraińskich polityków są dla społeczeństwa polskiego niezwykle obraźliwe. Prowadzą one do głębokiego przeorania polskiej świadomości dotyczącej Ukrainy i Ukraińców, nie tylko zbiorowej, ale przede wszystkim indywidualnej” – napisał minister.

Dodał, że „w tych samych domach, gdzie spontanicznie gościliśmy ukraińskich uchodźców, przy stołach gdzie słuchaliśmy historii o ich losach, dzisiaj zastanawiamy się jak można w jednym rzędzie wymieniać Polaków i Rosjan jako krzywdzących Ukraińców”. Minister argumentował, że Polska tak jak Ukraina jest od stuleci ofiarą rosyjskiego imperializmu, który próbował ją ujarzmić w 1939 roku w Polsce oraz  „gwałtami, rabunkami, wywózkami czy egzekucjami”.

Szef MSZ o kryzysie zbożowym. „Nie damy kupczyć stosunkami z Polską”

Dodał, żepomoc Ukrainie i Ukraińcom ze strony rządu była możliwa dzięki zrozumieniu, współczuciu i sympatii dla Ukrainy prawie każdej polskiej rodziny. „Dlatego obecna polityka Ukrainy jest dla nas nie tylko krzywdząca, bolesna, ale przede wszystkim obraźliwa. Trudno zakładać, by szybko została zapomniana. Dlatego właśnie dla Ukrainy jest szkodliwa. Razem bardzo na niej tracimy” – pisał..

Minister dodał, że Polska wierzy w zwycięstwo Ukrainy, a rząd nie będzie stać z boku. „Ale nie damy kupczyć stosunkami z Polską, w imię prywatnych fortun i wrogich Polsce i Ukrainie obcych interesów. Konieczna będzie tytaniczna praca, aby odbudować zaufanie polskiego społeczeństwa w dobrą wolę ukraińskich władz” – zakończył.

Podczas swojej wizyty w Stanach Zjednoczonych prezydent Ukrainy został zagadnięty przez polskiego dziennikarza. Korespondent Polskiego Radia zapytał go, czy nie boi się utraty wsparcia Polski. Ukraiński przywódca odpowiedział wymijająco.

Czytaj też:
Duda odniósł się do słów Zełenskiego. „To niesprawiedliwe, co mówi”
Czytaj też:
Embargo na zboże. Telus o „europejskim lobbingu”