Nowe święto 27 listopada? Ma upamiętniać m.in. tragedię dzieci Zamojszczyzny

Nowe święto 27 listopada? Ma upamiętniać m.in. tragedię dzieci Zamojszczyzny

Marcin Romanowski (po lewej) i Zbigniew Ziobro przed Rotundą Zamojską
Marcin Romanowski (po lewej) i Zbigniew Ziobro przed Rotundą Zamojską Źródło:twitter.com/Suwerenna_POL
Wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski zaprezentował projekt ustawy ustanawiającej nowe święto państwowe. Jeśli projekt wejdzie w życie, 27 listopada będziemy obchodzić Narodowy Dzień Powstania Zamojskiego i Pamięci Dzieci Zamojszczyzny.

W piątek, 22 września, odbyła się w Zamościu konferencja z udziałem ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry i wiceministra Marcina Romanowskiego.

Czym było powstanie zamojskie?

Politycy Suwerennej Polski przedstawili projekt ustawy ustanawiającej 27 listopada nowe święto państwowe. Chodzi o Narodowy Dzień Powstania Zamojskiego i Pamięci Dzieci Zamojszczyzny. Powstanie zamojskie było wymierzone przeciwko okupującym Polskę Niemcom. Trwało od grudnia 1942 r. do lipca 1944 r.

Celem powstańców była obrona mieszkańców Zamojszczyzny przed brutalnym wypędzeniem z domów, co miało umożliwić sprowadzenie na te tereny niemieckich osadników. Powstanie zakończyło się sukcesem, tzn. doprowadziło do wstrzymania realizacji zbrodniczego planu Niemców.

Niestety, do tego czasu zostało wysiedlonych ok. 110 tys. mieszkańców Zamojszczyzny, z czego ok. 30 tys. stanowiły dzieci. Kilkadziesiąt tysięcy osób trafiło do obozów koncentracyjnych, a pozostali zostali wywiezieni na roboty przymusowe do III Rzeszy.

– Chcemy oddać hołd polskim bohaterom, którzy ginęli tutaj w czasie II wojny światowej dlatego, że byli Polakami. To również hołd dla tych wszystkich, którzy walczyli i ginęli, abyśmy mogli żyć w wolnej, suwerennej Polsce. Żebyśmy mogli mówić po polsku i modlić się po polsku (...) Powstanie zamojskie wymaga ogólnopolskiego upamiętnienia, tak samo jak powstanie wielkopolskie, powstania śląskie czy powstanie warszawskie (...) Dzięki postawie Polskiego Państwa Podziemnego, polskich partyzantów, synów rolników, synów leśników udało się w znacznej mierze te wysiedlenia zatrzymać (...) Udało się ocalić wiele ludzkich istnień przed zagładą – powiedział Romanowski.

Dzieci Zamojszczyzny. „To jest przykład ludobójstwa”

Podkreślił, że los wysiedlonych dzieci był szczególnie wstrząsający. Jak wynika z ustaleń Instytutu Pamięci Narodowej, ok. 10 tys. dzieci zginęło albo zaginęło, a ok. 4,5 tys. zostało przekazanych niemieckim rodzinom w celu zgermanizowania.

– Ważne jet również to, że pamiętajmy o dzieciach Zamojszczyzny (...) Wiele tysięcy z nich zginęło w obozach przejściowych, w obozach koncentracyjnych czy nigdy nie wróciło do Polski, bo zostało zgermanizowane. To jest przykład ludobójstwa. Wynarodowienia Polaków, uczynienia z tych terenów terenów kolonizacyjnych niemieckiej III Rzeszy – podkreślił wiceminister sprawiedliwości.

„Filmy tworzą ci, którzy chcą fałszować naszą historię”

W trakcie swojego wystąpienia Ziobro potępił działalność Agnieszki Holland, której zarzucił fałszowanie nie tylko trwającej obrony granicy polsko-białoruskiej, ale również naszej historii z czasów II wojny światowej.

– Musimy mieć też w pamięci te tysiące dzieci Zamojszczyzny (...) Straszna to tragedia i zasługuje na prawdziwy film. Dziś natomiast filmy tworzą ci, którzy chcą fałszować naszą historię. Pani Holland nie tylko w swoich wywiadach przedstawiała polskich żołnierzy i strażników granicznych jako ludzi, którzy dopuszczają się brutalnych przestępstw, sadystycznych zachowań, ale też w swoich wywiadach insynuowała, że Polacy są współodpowiedzialni za Holokaust. Rysowała taki obraz, że w czasie okupacji niemieckiej to Polacy żyli w jakimś sielankowym świecie obok prześladowanych i eksterminowanych Żydów. To kolejne wielkie kłamstwo pani Holland – powiedział Ziobro.

Ziobro: Musimy bronić prawdy

Zwrócił uwagę, że w czasie II wojny światowej zginęło ok. 6 mln obywateli Polski. Tym samym, nasz kraj poniósł procentowo największe straty ludnościowe w całej Europie.

Ziobro zaznaczył, że miejsce konferencji przy Rotundzie Zamojskiej nie zostało wybrane przypadkowo. W czasie wojny Niemcy utworzyli w tym obiekcie więzienie, w którym przeprawadzano liczne, masowe egzekucje.

– Musimy bronić polskiej historii i bronić prawdy (...) Jeżeli ktoś twierdzi, że Polacy w tym czasie nie byli mordowani, nie byli ofiarami napaści niemieckiej, to jest okrutnym kłamcą i wichrzycielem tworzącym fałszywy obraz Polski na świecie. Polacy ponieśli ogromną ofiarę. Prawie każdy w rodzinie, ja również, może wskazać kogoś, kto został zamordowany przez Niemców – uzupełnił szef resortu sprawiedliwości.

Czytaj też:
Kaczyński wygłosił oświadczenie ws. filmu Holland. „Oni są armią Putina”
Czytaj też:
Protest w Krakowie przed prapremierą „Zielonej granicy”. Kilkaset osób się przekrzykiwało

Źródło: twitter.com/Suwerenna_POL