Odprawy za dwa tygodnie w rządzie? Minister bez teki: Nawet nie wiem, jakie są

Odprawy za dwa tygodnie w rządzie? Minister bez teki: Nawet nie wiem, jakie są

Nowy rząd. Jacek Ozdoba pierwszy z prawej
Nowy rząd. Jacek Ozdoba pierwszy z prawej Źródło: PAP / Paweł Supernak
Jeżeli rząd Mateusza Morawieckiego nie uzyska w ciągu dwóch tygodni wotum zaufania, zakończy się jego misja. A to oznacza odprawy dla ministrów. Sprawdziliśmy, jak zapatruje się na ten temat jeden z zainteresowanych.

W poniedziałek 28 listopada zaprzysiężony został trzeci rząd Mateusza Morawieckiego. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują jednak, że tym razem premierowi nie przyjdzie długo porządzić, bowiem nie stoi za nim większość sejmowa i nie udało mu się przekonać żadnego ugrupowania do stworzenia koalicji.

Jakie odprawy dla ministrów?

Oznacza to, że ministrowie mogą pracować zaledwie dwa tygodnie. Niezależnie od tego, należą się im odprawy. Ministrowie, którzy pełnili funkcję w rządzie od trzech do dwunastu miesięcy, otrzymają równowartość dwóch pensji. Na jaką odprawę będą mogli liczyć ministerialni debiutanci, którzy stanowią większość w nowym rządzie? Wyniesie ona wysokość jednej pensji, czyli ok. 17,8 tys. zł.

Sam premier — po odliczeniu wynagrodzenia dla parlamentarzysty, diety oraz uposażenia — otrzyma odprawę w wysokości ok. 23 tys. zł.

Ozdoba: 10 procent, że będzie rząd

Jednym z nowo mianowanych członków rządu jest Jacek Ozdoba z Solidarnej Polski. Porozmawialiśmy z ministrem bez teki o tym, czy powołani na dwa tygodnie ministrowie powinni pobrać odprawy. – Nie wiem, jakie nawet są, czy tu są odprawy, czy nie. Uważam, że posłowie opozycji, którzy nic nie robili przez osiem lat, na przykład zasiadali w komisji i nie złożyli żadnej ustawy, to znaczy, że pobierali pieniądze za nic. A to jest przerażające – stwierdził Jacek Ozdoba. Pytany o szanse na wotum zaufania dla nowego rządu podał 10 procent, które „już jest w obiegu”.

twitter

Optymistycznie do zagadnienia podszedł poseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Kuźmiuk. - Zobaczymy, czy ten rząd uzyska większość. Jeżeli uzyska, to będzie normalnie pracował i ta sprawa nie istnieje. Nie uprzedzajmy wypadków – stwierdził. Pytany o szanse na otrzymanie wotum zaufania przez nowy rząd premiera Morawieckiego, polityk PiS przekonywał, że każdy poseł ma wolny mandat i wynik nie jest przesądzony.

– Rozumiem, że posłowie zapoznają się z tym programem, który prezentuje premier Morawiecki. Tam są ważne elementy programowe chociażby PSL-u czy Lewicy. Ci posłowie muszą zdecydować, czy ważne elementy programowe chcą zrealizować w ramach umowy koalicyjnej, która ich nie obejmuje, czy też z premierem Morawieckim, który się do tego zobowiązuje – tłumaczył Kuźmiuk.

twitterCzytaj też:
Andrzej Duda powołał nowy rząd. „Średnia wieku zdecydowanie poniżej mojego”
Czytaj też:
Jarosław Kaczyński stanie przed komisjami śledczymi? Szef MON odpowiedział

Źródło: WPROST.pl