Tusk o mediach publicznych: Nie ustąpimy ani na krok, zrobimy wszystko, by uwolnić tę przestrzeń

Tusk o mediach publicznych: Nie ustąpimy ani na krok, zrobimy wszystko, by uwolnić tę przestrzeń

Donald Tusk
Donald Tusk Źródło:PAP / Paweł Supernak
Premier Donald Tusk w środę 3 stycznia wziął udział w konferencji prasowej, poświęconej nadużyciom w państwowych instytucjach za poprzedniej władzy. Uwaga dziennikarzy szybko przeszła jednak na media publiczne, kiedy szef KO zaczął mówić o prezesie PiS.

– O mediach publicznych mógłbym godzinami. Jako były dziennikarz, jako ofiara tych mediów – zaczął Donald Tusk, zagadnięty o tę kwestię już po swoim wystąpieniu. – Uprzedzałem, że Polki i Polacy dowiedzą się, dlaczego z taką zaciekłością PiS i jego funkcjonariusze będą bronić tego stanu posiadania. Są dwie motywacje, pierwsza częściowo ujawniona – bezprecedensowe nadużycia finansowe, związane z niebywałymi zarobkami funkcjonariuszy propagandy – wspomniał.

Tusk: Kaczyński nie jest w stanie zaakceptować braku kontroli nad mediami

Premier dodał po chwili, że istnieje jeszcze drugi, polityczny powód. – Oni wzięli pod but wszystkie media publiczne i wykorzystywali je nie tylko do prowadzenia nieuczciwej, agresywnej kampanii wobec oponentów, a promującej PiS i partie z nim powiązane, ale czasami te media były też wykorzystywane do zaszczuwania ludzi. Cały czas pamiętamy o tym, co wydarzyło się w Polsce, łącznie z tragediami – mówił Tusk.

Polityk przypomniał o zbliżającej się piątej rocznicy zabójstwa Pawła Adamowicza w Gdańsku. Odniósł się też do ujawnionej informacji o telefonie, który Jarosław Kaczyński miał wykonać do szefa TVP o godzinie 3 w nocy. – Wiem – i to nie jest złośliwość – że Kaczyński nie jest w stanie zaakceptować sytuacji, w której telewizja publiczna nie jest na jego telefon. Oni robili tam wszystko co chcieli – podkreślał Donald Tusk.

„Zło zatruło miliony umysłów”

Szef nowego rządu zwracał uwagę na to, że prezes PiS nie kryje swojego podejścia do mediów publicznych i otwarcie mówi o ich podporządkowaniu. – On nawet nie udaje, dzisiaj o tym mówił, jak wyobraża sobie rolę mediów publicznych. Wolne media były z jego punktu widzenia światem wrogim. Wszystko co wolne i niezależne jest mu wrogie. W związku z tym media publiczne i państwowe powinny być jego tarczą i mieczem – tłumaczył.

– Ten bój o media to walka o to, jaka będzie Polska za rok, dwa, pięć. Dlatego to budzi takie emocje. Bo wszyscy czujemy, że zło jakie działo się w Polsce, było skondensowane właśnie tam i ono zatruło miliony umysłów. Po kilku latach propagandy (odbiorcy mediów publicznych – red.) zaczęli wierzyć w to, co sączyło się z TVP – zwracał uwagę Tusk.

Premier o „najprawdziwszych ofiarach systemu Kaczyńskiego”

– To są najprawdziwsze ofiary systemu Kaczyńskiego. Im zmieniono świat, sposób widzenia i dlatego naprawdę nowa publiczna telewizja plus świat wolnych mediów mają wielką misję uzdrawiającą umysły ludzi w Polsce, bo one zostały zatrute – przekonywał premier.

– Chciałbym, by każdego dnia widoczne było to bardziej, że mimo trudnych okoliczności te nowe media publiczne starają się być niezależne od władzy, pluralistyczne. – Nie ustąpimy ani na krok. Zrobimy wszystko, by uwolnić tę przestrzeń od takiego skrajnego modelu – zapewniał, mając na myśli podejście poprzedników.

Czytaj też:
Kaczyński dzwonił do szefa TVP w środku nocy. „To nie oznacza żadnej zależności”
Czytaj też:
WOŚP wraca do telewizji publicznej. Wcześniej TVP zamazywało charakterystyczne serduszko

Opracował:
Źródło: WPROST.pl