Poseł Polski 2050: Szkoda, że Szymon nie wystartował. Ale czasu już nie cofniemy

Poseł Polski 2050: Szkoda, że Szymon nie wystartował. Ale czasu już nie cofniemy

Szymon Hołownia
Szymon Hołownia Źródło: Shutterstock / Longfin Media
Kolejny odcinek politycznego serialu o Polsce 2050 – partii, którą najpierw lider porzuca, a później rozpaczliwie chce odzyskać, właśnie się zakończył. Rada Krajowa ugrupowania przyjęła uchwałę o tym, że 31 stycznia odbędzie się druga tura wyborów na przewodniczącego partii. W szranki staną Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska, które w pierwszej turze zdobyły najwięcej głosów. Co dalej z partią Szymona Hołowni i czy nowej liderce uda się powstrzymać topniejące poparcie formacji i odzyskać zaufanie wyborców?

Do poniedziałku w grę wchodziły trzy warianty. Pierwszy był taki, że dojdzie do powtórzenia drugiej tury wyborów, którą unieważniono z powodów technicznych. Druga propozycja, którą złożyła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz było współprzewodniczenie partią z Pauliną Hennig-Kloską.

Był też trzeci scenariusz, o którym marzył Szymon Hołownia, a więc pozostanie w fotelu przewodniczącego. Ale czar prysł w piątek, podczas spotkania Rady Krajowej Polski 2050. Podczas posiedzenia – jak dowiedział się „Wprost” – Szymon Hołownia miał namawiać kolegów z partii, by zgodzili się na przedłużenie mu kadencji, jednak jego propozycja nie została entuzjastycznie przyjęta przez członków Rady.

Artykuł został opublikowany w 4/2026 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.