Polityczka Konfederacji mówi wprost. „Czas PiS się kończy”

Polityczka Konfederacji mówi wprost. „Czas PiS się kończy”

Anna Bryłka, europosłanka Konfederacji
Anna Bryłka, europosłanka Konfederacji Źródło: Shutterstock
– PiS ma największy problem ze swoją tożsamością – uznała Anna Bryłka z Konfederacji. Europosłanka wskazała też, co powinno niepokoić Kaczyńskiego.

Europosłanka Konfederacji Anna Bryłka 16 lipca była gościnią w programie „Graffiti” na antenie Polsat News. Podczas rozmowy była pytana m.in. o aktualną sytuację w PiS-ie, a także do decyzji władz partii, które zobowiązały jej członków do wystąpienia ze stowarzyszeń partyjnych.

Europosłanka Konfederacji o współpracy z PiS-em

Według polityczki w strukturach PiS-u toczą się obecnie „wewnętrzne rozgrywki”, a także walka o to, kto będzie mógł sprawować przywództwo w partii po Jarosławie Kaczyńskim. Oceniła również, że według niej Mateusz Morawiecki nie zrezygnuje ze swojego stowarzyszenia.

– To jest trochę śmieszne i trochę taki kabaret wewnątrz PiS, to co się u nich dzieje – oceniła. Jednocześnie dodała, że konflikt z byłym premierem „to nie jest największe zmartwienie prezesa Kaczyńskiego”. Według polityczki jest nim to, że „stracił hegemonię na prawicy”.

– Dzisiaj poza PiS jest Konfederacja, dzisiaj jest Konfederacja Korony Polskiej pana Grzegorza Brauna i okazuje się, że nasz wspólny wynik jest lepszym wynikiem niż PiS-u – uznała Bryłka.

– PiS ma największy problem ze swoją tożsamością. On nie wie, jaką ma być partią. Oczywiście bardzo dobrze próbuje udawać Konfederację, ale ma w tym zerową wiarygodność – dodała.

Europosłanka zwróciła uwagę na niekonsekwencję PiS-u w kwestii Ukrainy.

–Jak to jest, że kilka miesięcy temu PiS głosuje za wspólnym unijnym długiem na pożyczkę dla Ukrainy, a teraz ma inne stanowisko? (...) PiS ma największy problem ze swoją tożsamością – oceniła.

Według Bryłki osoby, które będą popierały stanowiska prezentowane przez Konfederację, nie będą popierać partii, która jedynie przejmuje jej retorykę.

Co z paktem senackim prawicy?

Członkini Konfederacji odniosła się także do propozycji utworzenia paktu senackiego na prawicy. Jej zdaniem rozmowy powinny się rozpocząć od rozmów z prezydentem.

– Na poziomie lokalnym i regionalnym jest bardzo prawdopodobne, żeby się porozumieć. Pytanie tylko, czy będzie zielone światło z Nowogrodzkiej na taką współpracę między nami – oceniła.

Dodała jednocześnie, że w najbliższych wyborach do Sejmu Konfederacja nie stworzy wspólnej listy z PiS-em.

– My kandydujemy w wyborach w 2027 roku z list Konfederacji i Konfederacja będzie miała swój własny komitet. Na ten moment nie ma żadnej dyskusji i nie wyobrażam sobie, żeby był jakiś wspólny komitet – powiedziała.

– PiS sam musi się opowiedzieć, jaką partią chce być. My na ten moment nie wiemy, czy rozmawiamy z ministrem Czarnkiem, czy z premierem Mateuszem Morawieckim, czy jeszcze z prezesem Kaczyńskim – podsumowała.

PiS dał posłom wytyczne ws. stowarzyszeń

16 lipca rzecznik prasowy PiS-u Rafał Bochenek poinformował w serwisie X, że „decyzja co do zaangażowania członków PiS-u w stowarzyszenia zapadła”. „Albo chce się być w jednej organizacji, albo w drugiej” – dodał.

Nawiązał również do stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Jak podkreślił Bochenek, „jego cele są jasne – polityczne i stoją w sprzeczności z działalnością PiS-u”. „Działalność stowarzyszenia prowadzi do rozbijania struktur partii, wykorzystywania zasobów PiS do budowania własnej organizacji oraz podsycania konfliktów” – dodano.

Politycy PiS-u mają zdecydować do 23 lipca br., w którym ugrupowaniu chcą uczestniczyć.

Czytaj też:
W PiS mnożą się stowarzyszenia. „To już przybiera formę groteski”

Czytaj też:
Ekspert wskazał problem PiS i KO przed wyborami. „Konfederacja nauczyła się grać w tę grę”

Opracowała:
Źródło: Polsat News, X