Poręba wbija szpilę Bielanowi i pokazuje wykres. „Słowa o mijance raczej nie wytrzymują zderzenia z rzeczywistością”

Poręba wbija szpilę Bielanowi i pokazuje wykres. „Słowa o mijance raczej nie wytrzymują zderzenia z rzeczywistością”

Tomasz Poręba
Tomasz Poręba Źródło: Newspix.pl / Jakub Kofluk/Fotonews
Tomasz Poręba, który w czerwcu przestał kierować sztabem wyborczym PiS, uderzył w Adama Bielana. Polityk opublikował wykres, który ma być dowodem na to, że słowa tego drugiego „nie wytrzymują zderzenia z rzeczywistością”.

Prawo i Sprawiedliwość wygrało , ale nie ma większości niezbędnej do utworzenia rządu. 248 mandatami w 460-osobowym Sejmie dysponują Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga i Lewica.

W tym tygodniu w Pałacu Prezydenckim odbędą się konsultacje w sprawie procedury pierwszego kroku sformułowania nowego rządu. Z zapowiedzi wynika, że prezydent Andrzej Duda w pierwszej kolejności powierzy misję reprezentantowi PiS, choć najpewniej jest to skazane na porażkę. Wówczas inicjatywę powołania rządu przejmie Sejm, gdzie większość będzie miała tzw. dotychczasowa opozycja demokratyczna.

Bielan: Byliśmy blisko „mijanki” z PO

W PiS trwa analiza przyczyn porażki. – W samej końcówce kampanii mieliśmy do czynienia z wydarzeniami mającymi istotny wpływ na wynik wyborczy, takimi jak rezygnacja z posad dwóch znaczących generałów czy kwestie związane z wydawaniem wiz – ocenił w wywiadzie dla tygodnika „Sieci” europoseł i członek sztabu wyborczego PiS Adam Bielan. Według niego w sprawie ewakuacji Polaków z Izraela i afery wizowej decyzje rządu były „słuszne”, ale „być może jednak należało inaczej poprowadzić komunikację społeczną”.

Polityk wskazał, że PiS miało „bardzo długi okres kampanii wyłącznie pozytywnej”, czego „apogeum był majowy «ul programowy»”. – Widzieliśmy jednak, że ze względu na sytuację geopolityczną, wciąż wysoką inflację i niepokoje przekładające się na poczucie ludzi, iż sytuacja w kraju idzie w złym kierunku, ta narracja budziła irytację. Byliśmy bardzo blisko „mijanki”, PO była bliska wyprzedzenia nas, a jednocześnie rosła Konfederacja – oświadczył Bielan.

Poręba: Te słowa nie wytrzymują zderzenia z rzeczywistością

Z oceną europosła nie zgadza się , który kierował sztabem wyborczym PiS do czerwca. „No cóż, te słowa o mijance w czerwcu raczej nie wytrzymują zderzenia z rzeczywistością” – napisał europoseł na portalu społecznościowym X.

„Czy radykalna (podobnie jak w 2007 roku) polaryzacja, tucząca w tych wyborach 3D i osłabiająca Konfederację, była słuszną kolegi koncepcją? To chciałbym raczej usłyszeć” – stwierdził, wywołując .

Polityk opublikował też wykres pokazujący średnie poparcie dla poszczególnych partii na przestrzeni ostatnich miesięcy.

twitter

Kolejne spięcie polityków

W ostatnich miesiącach Bielan i Poręba nie szczędzili sobie wzajemnych złośliwości i krytycznych komentarzy. Jeszcze przed wyborami, na początku października, były szef sztabu PiS oskarżył lidera Partii Republikańskiej o „kłamliwe puszczanie brudnym tłustym paluchem spinów”.

„Skoncentruj się chłopie na kampanii, bo już niejedną położyłeś, a po Smoleńsku zostawiłeś PiS. Przypadek? Wątpię” – radził mu Poręba.

Czytaj też:
Zalewska zaskoczyła ws. ewentualnej koalicji z PiS. „Rozmawiam ze zwykłymi członkami PSL”
Czytaj też:
Kto powinien być kandydatem dotychczasowej opozycji na premiera? Duża przewaga jednego lidera