Pośrednictwo finansowe - zaufanie, bezpieczeństwo, edukacja czy zbędne pośrednictwo

Pośrednictwo finansowe - zaufanie, bezpieczeństwo, edukacja czy zbędne pośrednictwo

Poranek z finansami, cz.2 - Pośrednictwo finansowe - zaufanie, bezpieczeństwo, edukacja czy zbędne pośrednictwo
Poranek z finansami, cz.2 - Pośrednictwo finansowe - zaufanie, bezpieczeństwo, edukacja czy zbędne pośrednictwo / Źródło: Wprost
Przed branżą pośrednictwa finansowego stoją ogromne wyzwania. Przede wszystkim pytania i wątpliwości związane z nowelizacją prawa unijnego. W jakim jest momencie i w jaki sposób musi się przygotować na nadchodzące zmiany? Na te i inne pytania próbowali odpowiedzieć rozmówcy Grzegorza Sadowskiego.

Uczestnicy:

  • , szef działu Biznes tygodnika Wprost,
  • Przemysław Guberow, prezes zarządu Open Finance,
  • Łukasz Kwiecień, dyrektor departamentu sprzedaży BPS TFI SA,
  • Arek Mastalerek, członek zarządu Dom Inwestycyjny Xelion.

Na zakręcie

Przmysław Guberow podkreślił, że rozwijający się już ponad dwie dekady polski rynek pośrednictwa finansowego jest dojrzały. Dodał, że impulsem do jego narodzin były potrzeby klientów, dlatego prognozy dla jego dalszego wzrostu są obiecujące. Nieco innego zdania był Arek Mastalerek. Przyznał, że rynek jest integralnym elementem rynku finansowego, lecz zwrócił uwagę, że jest wciąż 10-krotnie mniejszy od zachodnioeuropejskich. „Przed nami bardzo długa droga, żeby ten rynek stał się powszechny. Brakuje działań edukacyjnych, które mogłyby być realizowane przez instytucje publiczne i samych doradców – już na etapie wczesnoszkolnym”, zaznaczył. Łukasz Kwiecień ocenił, że branża jest na „dziejowym zakręcie”. Odniósł się do wyzwań związanych z nadchodzącymi przełomowymi zmianami prawnymi (m.in. dyrektywy MIFID II) i technologicznymi – czyli wejściem na rynek tzw. fintechów (ang. financial technology).

Idzie nowe

Rozmówcy G. Sadkowskiego wyjaśnili, że tajemniczo brzmiący skrótowiec MIFID II to nazwa dyrektywy unijnej, która ma zapewnić transparentne traktowanie klienta przez instytucje finansowe i pośredników. Klient ma otrzymać ochronę przed nieprawidłowymi praktykami i kompletną wiedzę na temat ukrytych opłat. Uczestnicy debaty podkreślili, że kształt nowych przepisów nie jest jeszcze znany, ale ich założenia mogą rodzić wiele wyzwań. W opinii P. Guberowa przeregulowanie rynku może prowadzić do tego, że klienci tracą zainteresowanie pewnymi elementami współpracy z doradcą. Przywołał przykład ankiety MIFID I (dotyczącej skłonności klienta do podejmowania ryzyka), których znaczenie jest często bagatelizowane przez klientów. A. Mastalerek dodał, że zbyt restrykcyjny system będzie zagrożeniem dla procesu edukacyjnego, a lepsza wiedza na temat funkcjonowania rynku to mniejsze ryzyko. MIFID II zakłada też zmiany w systemie wynagrodzeń. P. Gubarow zwrócił również uwagę, że próba ograniczania zysków podmiotów funkcjonujących na rynku może skutkować zaburzeniami konkurencji i patologiami w branży. Większy zakres ochrony klienta przewiduje również ustawa o kredycie hipotecznym. Zmienia także istotę doradztwa kredytowego, jak podkreślił prezes Open finance. Inną regulacją, która może znacząco wpłynąć na rynek pośrednictwa finansowego jest propozycja regulowania przez Komisję Nadzoru Finansowego wysokości opłat pobieranych przez fundusze oraz sposobu wynagradzania TFI i dystrybutorów, nad którą prace nadal trwają. „Sęk w tym, żeby idea nie zabiła rynku. Jeśli stworzymy biurokratycznego potwora, uprzykrzy on życie zarówno klientom, jak i doradcom. To, czego rynek teraz potrzebuje to uproszczenia”, podsumował Ł. Kwiecień.

Bariera nie do pokonania

O uproszczeniu, lecz nie przepisów, a komunikacji z klientem mówił P. Guberow. Szef Open finance zauważył, że powstawaniu niepożądanych konsekwencji działań na rynku finansowym może sprzyjać ekskluzywność języka „urzędnik, który jest świetny w formułowaniu regulacji może nie być dobry w tworzeniu przepisów chroniących klienta”. Jego zdaniem do produktów wystandaryzowanych powinno dołączać się pisane prostym językiem formularze ustawowe. Ł. Kwiecień dodał, że potrzebę jaśniejszego formułowania przekazu dla klienta dostrzegano już na początku lat 90., lecz wciąż „żyjemy w niezrozumiałej iluzji”.

Kluczem jest wiedza

Według gości „Poranka finansowego” jednym z największych wyzwań związanych z wejściem w życie nowych regulacji może tzw. pokusa nadużycia (ang. moral hazard). Ponadto w ich ocenie polski rynek pośrednictwa finansowego jest nadal zagrożony działalnością podmiotów, które zazwyczaj bezprawnie wykorzystują niewiedzę klientów dla czerpania zysków. Dlatego też deregulacja pewnych obszarów nie jest pożądana. Z drugiej strony, powinna zwiększyć się dostępność usług i poziom wiedzy z obszaru finansów.

„Ustawa, która wejdzie w życie 22 lipca zmieni definicję ‘doradztwa finansowego’. W rezultacie prawdopodobnie wszystkie podmioty zrezygnują ze świadczenia tego typu usług, gdyż nie będzie im się to opłacać. Zmiana będzie dotyczyć także klienta – będzie musiał zapoznać się z większą ilością formularzy, ale zyska gwarancję aktualności oferty banku”. Przemysław Guberow, prezes zarządu Open Finance

 0