Producent wycofuje film z kin. Był najdroższą produkcją, okazał się totalną klapą

Producent wycofuje film z kin. Był najdroższą produkcją, okazał się totalną klapą

Kadr z filmu "Asura"
Kadr z filmu "Asura" / Źródło: YouTube / New Trailer Buzz
Chińscy kinomaniacy mieli jedynie kilka dni na obejrzenie filmu „Asura”. Jeśli ktoś nie zraził się negatywnymi recenzjami i mimo wszystko chciał pójść do kina na film w reżyserii Peng Zhanga, prędko nie będzie miał takiej okazji. Tytuł po fatalnym starcie finansowym został wycofany.

„The Independent” przypomina, że chiński rynek kinowy jest jednym z największych na świecie. W ubiegłym roku „Wolf Warrior 2” zarobił w przeliczeniu na naszą walutę ponad 3 mld złotych. Równie zyskowna okazała się najnowsza odsłona przygód „Avengersów”. Hollywoodzki film zarobił w Chinach ponad 1,3 mld zł.

Klapa finansowa

Tego, co dobrze wyszło w przypadku innych tytułów, nie udało się powtórzyć z rodzimą produkcją „Asura”. Film okrzyknięty najdroższą chińską produkcją w historii, okazał się totalną klapą. Premiera nastąpiła 13 lipca. W pierwszy weekend produkcja wytwórni Alibaba Pictures zarobiła ok. 27 mln zł. Jest to jedynie mała część tego, co wydano na produkcję tego filmu, ponieważ budżet „Asury” wyniósł ponad 412 mln zł.

Film, który miał nawiązywać do klimatu „Władcy Pierścieni” oraz „Gry o tron” okazał się więc po prostu nierentowny. Wytwórnia zdecydowała już o wycofaniu „Asury” z kin. Zhenjian Yang, który jest głównym producentem filmu stwierdził, że ta decyzja nie została podjęta tylko ze względu na złe wyniki finansowe. – Planujemy wprowadzić pewne zmiany w filmie i ponownie wyświetlać go w kinach – powiedział w rozmowie z serwisem Sina.

„Asura” bazuje na buddyjskiej mitologii i przedstawia historię bohaterskiego nastolatka, który musi ocalić krainę czystego pożądania zagrożoną przez dolną część niebiańskiego królestwa.

Czytaj także:
Tych filmów nie obejrzycie w Cinema City. Sieciówka nie dogadała się z dystrybutorem

Czytaj także

 1
  • Dla mnie osobiście jest to dobra wiadomość z łyżką dziegciu. Bo raczej wątpię by młodzież z wykoślawionym gustem tymi fantazy i pierścieniami zaczęła się poważnie odwracać od filmowych bredni, które od wielu lat brylują na ekranach kin lansowane przez krytyków, którzy już n o r m a l n e g o świata w jego nawet najbardziej ciekawej formie nie potrafią dostrzegać.

    Czytaj także