„Kler” wyprzedza „Quo Vadis”! To najchętniej oglądany film w XXI wieku

„Kler” wyprzedza „Quo Vadis”! To najchętniej oglądany film w XXI wieku

Scena z filmu "Kler"
Scena z filmu "Kler" / Źródło: Bartosz Mrozowski/Kler/Kino Świat, Filmweb
Kino Świat, dystrybutor „Kleru” Wojciecha Smarzowskiego, poinformował, że film obejrzało już ponad 4 339 mln osób. Tym samym produkcja pokonała „Quo Vadis”.

Po czterech tygodniach wyświetlania film „Kler” obejrzało już 4 339 089 widzów. Tym samym nowy film Wojciecha Smarzowskiego pobił rekord należący do „Quo Vadis” Jerzego Kawalerowicza.

Obecnie „Kler” zajmuje trzecie miejsce na liście przedstawiającej wynik oglądalności w historii polskiego kina. Dwa pierwsze miejsca należą do „Ogniem i mieczem” Jerzego Hoffmana oraz „Pana Tadeusza” Andrzeja Wajdy. Jeżeli jednak chodzi tylko o liczbę widzów na seansach i bierzemy pod uwagę zarobki, „Kler” zajmuje drugie miejsce i wyprzeda „Pana Tadeusza”. Film Smarzowskiego zarobił bowiem 87 milionów złotych, podczas gdy „Pan Tadeusz” ma na koncie 82,8 milionów złotych. „Quo Vadis” od 17 lat zajmuje pierwsze miejsce jeżeli chodzi o frekwencję w kinach.

„Kler” osiąga sukcesy także za granicą. Po pozytywnych recenzjach m.in. w „New York Times” i „Guardianie”, w premierowy weekend w Wielkiej Brytanii i Irlandii film ten zarobił około 1,32 miliona dolarów, bijąc rekord najlepszego otwarcia polskiego filmu poza granicami naszego kraju.

Czytaj także:
„Kler” przebił „Avatara”. Do kin poszły już ponad cztery miliony widzów
Czytaj także:
12 listopada dniem wolnym od pracy. Senat wprowadził poprawki do ustawy
Galeria:
„Kler” Smarzowskiego wchodzi do kin. Internauci stworzyli okolicznościowe memy

Źródło: WPROST.pl / Kino Świat

Czytaj także

 9
  • Kler Film Online: http://FilmyOnlineVOD.c0.pl
    • Oby ten film zaorał wszystkie religie świata,na całym świecie!!!
      • duża frekwencja i chęć oglądania takich głupot może świadczyć tylko o zagubieniu wielu Polaków co do ich tożsamości światopoglądowej.
        Wielu z nich oczekuje podobnie jak w  niżej zamieszczonym prymitywnym poście, cytuję:
        " Ja pierdziu...ja pierdze kosciola juz nie  bedzie......he....he....he... ja pierdziu ,,.ja pierdziu ...katolikow juz nie  bedzie .....he.....he.....he.....he.....he.....he....??????? "
        Otóż chcę wszystkich wątpiących zapewnić: nigdy takie prymitywne sądy, poglądy i opinie nie zastąpią w Polsce Kościoła katolickiego i jego nauki. NIGDY...
        Choć takie są oczekiwania ludzi zbajerowanych przez komunę, postkomunę i  liberałów....
        Wasza historia /niechlubna, bo przyniesiona Polsce na rosyjskich bagnetach/ to ostatnie kilkadziesiąt lat zakończonych upadkiem waszej ideologii i gospodarki, co w relacji do 1000 letniej katolickiej Polski jest tylko chwilowym zaburzeniem dziejowym.
        • Głupie to polactwo - rozmontowują sobie Kraj na własne życzenie
          Oddaliście miasta lewackiej swołoczy to będziecie się cieszyli takim samym "postępem" jak cieszą się na Zachodzie bo tutaj nawet już miliony na propagandę nie pomagają żeby zakryć g...wno w jakie zamieniły się większe miasta. wybierajcie dalej skompromitowanych wszędzie liberalnych marksistów to potem wasze dzieciaki będą służyły jako seksualne zabawki dla ich nowego "elektoratu" który tutaj sobie ściągną z krajów 3go świata. A tem matoły się ciesz bo im na KK nasrali - Jeśli kiedykolwiek KK będzie miał taką ochronę Państwa jak ma ISlam na Zachodzie to wtedy pogadamy - problemach Kościoła sie mówi a o Islamie nie wolno.
          • Ortega y Gasset w „Bunt mas” ok. 100 lat temu: „Być może mylę się, ale wydaje mi się, że obecnie pisarz, kiedy bierze do ręki pióro, by napisać coś na znany mu gruntownie temat, powinien pamiętać o tym, że przeciętny czytelnik, dotąd tym problemem nie zainteresowany, nie będzie czytał dla poszerzenia własnej wiedzy, lecz odwrotnie – po to, by wydać na autora wyrok skazujący, jeśli treść jego dzieła nie będzie zbieżna z banalną przeciętnością umysłu owego czytelnika. Jeśli składające się na masę jednostki uważają się za szczególnie uzdolnione, to mamy wówczas do czynienia tylko z błędem jednostkowym, nie z socjologicznym przewrotem. Dla chwili obecnej charakterystyczne jest to, że umysły przeciętne i banalne, wiedząc o swej przeciętności i banalności, mają czelność domagać się prawa do bycia przeciętnymi i banalnymi i do narzucania tych cech wszystkim innym. W Ameryce Północnej powiada się: być innym to być nieprzyzwoitym. Masa miażdży na swojej drodze wszystko to, co jest inne, indywidualne, szczególne i wybrane. Kto nie jest taki sam jak wszyscy, kto nie myśli tak samo jak wszyscy, naraża się na ryzyko eliminacji. Oczywiście, „wszyscy" to wcale nie „wszyscy”. Normalnie rzecz biorąc „wszyscy” to całość, na którą składają się masy i wyróżniające się pewnymi szczególnymi cechami mniejszości. Obecnie wszyscy to tylko masa.”
            To samo dotyczy reżyserów, filmów i ich widzów: Wiedząc o swej przeciętności i banalności, mają dzisiaj czelność domagać się prawa do narzucania tych cech i kłamstw wszystkim innym. Sukces tego filmu to tylko potwierdza. Powód do wstydu, a nie do dumy.

            Czytaj także