Umbrella Academy jak Akademia Pana Kleksa. Piotr Fronczewski błyszczy w spocie Netfliksa

Umbrella Academy jak Akademia Pana Kleksa. Piotr Fronczewski błyszczy w spocie Netfliksa

Serial „Umbrella Academy” to jeden z hitów Netfliksa na luty. Nie dziwi więc, że platforma streamingowa stara się dotrzeć z nim do jak najszerszego grona odbiorców. Ma w tym pomóc Piotr Fronczewski i stylowe nawiązanie do „Akademii Pana Kleksa”.

Polski zespół marketingowców przyzwyczaił nas do akcji promocyjnych na poziomie. Mieliśmy już m.in. Magdę Gessler w „Orange is the New Black”, aktorów „Sex Education” odgadujących polskie słowa dotyczące seksualności czy niezręczne pytania wigilijne.

Teraz czas na Piotra Fronczewskiego i jego melorecytację podczas przedstawiania bohaterów „Umbrella Academy”. Jego występ wyraźnie nawiązuje do polskiej „Akademii Pana Kleksa”, ale gdyby ktoś miał w tej mierze wątpliwości, rozwiewa je podpis pod klipem na : „Witajcie w naszej bajce!”.

W naszej redakcji ta wersja nie spodobała się wszystkim, ale internauci sprawiają wrażenie zgodnych: spot reklamujący serial podbił serca widzów. Oryginalny muzyczny styl i zgrabnie wplecione informacje o serialu to coś, co przyciągnie przed ekrany kolejnych zaciekawionych.

„Umbrella Academy”

„Umbrella Academy” to produkcja oparta na komiksie Gerarda Waya i Gabriela Bá. Opowiada o specyficznej „rodzinie” superbohaterów, którzy próbują zrozumieć przyczynę śmierci ojca (i przy okazji uratować świat). Oczywiście główną atrakcją tego tytułu są interakcje pomiędzy wyrazistymi i różnorodnymi postaciami. Choć temat wydaje się znany i ograny w świecie komiksów już wiele razy (Avengers, Liga Sprawiedliwości, Defenders, Young Titans, Watchmen, Legion Samobójców), entuzjastyczne opinie (8,5 - IMDb, 7.6 - Filmweb) świadczą o tym, że być może warto dać „parasolkom” szansę.

Czytaj także:
Uczestnik teleturnieju pomylił się, choć miał odpowiedź na koszulce. Tobie na pewno pójdzie lepiej!

Czytaj także

 1
  • Czy Fronczewski chce naprawdę być utorzsamiany z NETFLIXEM bo wszyscy wiedzą ze Netflix ukrywał i nadal ukrywa pedofilską śmietankę. Nie oszukujmy sie platforma o której mowa wsławai się coraz śmielszymi sugestiami że "pedofili zasługują na takie same prawa jak homoseksualiści" - Postęp regresywnego lewactwa az zanadto widoczny.