Mariola Gołota krytykowana przez widzów „Agent-Gwiazdy”. „Współczuję mężowi”

Mariola Gołota krytykowana przez widzów „Agent-Gwiazdy”. „Współczuję mężowi”

Mariola Gołota
Mariola Gołota / Źródło: Newspix.pl / Jacek Myszkowski
Chociaż kolejna edycja programu „Agent-Gwiazdy” dopiero ruszyła, to już wzbudza duże emocje. Najpierw głośno było o dobrowolnym odejściu Edyty Górniak i dramatycznych scenach z udziałem Krystyny Czubówny. Teraz uwaga widzów skupia się na Marioli Gołocie, która ani na krok nie odstępuje od swojego męża.

Mariola Gołota występuje w show TVN razem ze swoim mężem, utytułowanym i popularnym bokserem. Para wystąpi także w kolejnym odcinku, ponieważ w ostatnim z programem pożegnał się Aleksander Doba. W mediach społecznościowych można przeczytać, że nie wszystkim widzom spodobał się taki obrót spraw. „Niepotrzebnie wzięliście państwo Gołotów, wiecznie razem za rączkę, żadnej samodzielności. Jak zadanie w parach to od razu muszą być razem i tak w kółko. Jak jedno odpadnie to drugie odejdzie” – brzmi jeden z komentarzy. „Ta Mariola to masakra. Ona musi się tak drzeć. Współczuję mężowi, niańczy go jak dziecko. Nic sam tylko wszystko nią. Znając życie zostanie do końca” – napisał ktoś inny.

Nie brakuje również sympatyków programu, którzy stoją w obronie żony boksera. „Jest wspaniała, bo oddana mężowi. A wy jesteście zwykłymi zazdrośnikami” – brzmi jeden z komentarzy. Obrońcy Marioli Gołoty są jednak w znacznej mniejszości.

Odejście Edyty Górniak

Przypomnijmy, w wiele emocji obfitował drugi odcinek nowego sezonu „Agent-Gwiazdy”. Najpierw z programem pożegnała się Krystyna Czubówna, która miała problem z wykonaniem zadania. Później o odejściu z show poinformowała Edyta Górniak. Piosenkarka poinformowała o swojej decyzji w czasie, gdy prowadząca program Kinga Rusin sprawdzała testy uczestników. – Chciałam prosić, byś zgodziła się na to, by wymienić mnie na osobę, która miałaby dzisiaj odpaść. Ktokolwiek by to był. Być może byłabym to ja, ale na wszelki wypadek wolę to zrobić teraz – wyjaśniła Górniak. – Każdy z nas miał inny cel, przychodząc tutaj do tego programu. Ale to, co zrobiłam przy naszym pierwszym zadaniu. Zmierzyłam się ze sobą. Nie potrzebuję sobie nic więcej udowadniać. Nie potrzebuję wygrać tego programu. To nie jest poddanie się – dodała.

Artystka o odejściu z „Agent-Gwiazdy” poinformowała także na Instagramie. Podkreśliła, że udział w programie był dla niej „absolutnie niezwykłym doświadczeniem”. „Poznałam wspaniałe, inspirujące osobowości i poznałam także lepiej własne granice. Pokonałam największą” – wyjaśniła Górniak. „Zostając dłużej w programie musiałabym zacząć grać i oszukiwać współzawodników, których tak polubiłam, a tego nie przewidziałam” – dodała.

Problemy Krystyny Czubówny

Pierwszym zadaniem drugiego odcinka programu „Agent-Gwiazdy” było przepłynięcie około stu metrów do brzegu bezludnej wyspy. Tam uczestnicy mieli znaleźć wskazówkę i wrócić na łódź. Na początek widzowie zobaczyli poczynania Rafała Jonkisza i Krystyny Czubówny. Popularna prezenterka i lektorka wprawdzie miała na sobie piankę i kamizelkę ratunkową, ale zadanie i tak okazało się dla niej niemożliwe do zrealizowania. Najpierw w holowaniu Czubówny pomagał Jonkisz. – Była cała blada. Wyglądała, jakby prawie wyzionęła ducha – powiedział celebryta. – Jestem sportowcem, ale tamta sytuacja mnie zaskoczyła. Starałem się jej jak najbardziej pomóc – mówił cytowany przez „Super Express”.

Czytaj także:
Pytanie o tygodnik „Wprost” w programie „Milionerzy”. O co chodziło?

Czytaj także

 2
  •  
    a to TVN hiciora wysmażył dla swoich widzów, prawie tak dobre jak Olejnikowa po odrestaurowaniu
    • Hajka niezle ciągnie a Andrzejek chudnie