Edyta Pazura pokazała SMS-y od opiekunki z piekła rodem. „Jestem kur*** twoją służką?”

Edyta Pazura pokazała SMS-y od opiekunki z piekła rodem. „Jestem kur*** twoją służką?”

Edyta Pazura, Cezary Pazura
Edyta Pazura, Cezary Pazura / Źródło: Newspix.pl / FOTOG
Edyta Pazura opisała w mediach społecznościowych nieprzyjemną sytuację, która spotkała ją w związku z szukaniem opiekunki dla najmłodszej córki. Kobieta, która zgłosiła się do pomocy najpierw nie przyszła do pracy, a później zaczęła wypisywać do żony Cezarego Pazury wulgarne SMS-y.

Edyta i Cezary Pazura są rodzicami trójki dzieci: 10-letniej Amelii, 7-letniego Antoniego i niespełna rocznej Rity. Żona aktora w mediach społecznościowych opublikowała zrzuty ekranu telefonu, dzięki którym przeczytać można, co pisała do niej niedoszła opiekunka jej dzieci, polecona przez agencję. We wpisie na  Edyta Pazura poinformowała, że spotkała się z panią Krystyną, która początkowo nazywała się Agnieszką. Zaznacza, że kobieta miała „ponoć świetne referencje”.

„Pani Agnieszka jest po teatrologii na UJ- wiec pomyślałam „idealnie”. Bardzo grzeczna, uprzejma” – pisze. „Umówiłyśmy się na poniedziałek na 9.00. O 8.50 owego dnia dostałam telefon... Pani Agnieszka nie przyjdzie do pracy bo ciocia złamała nogę i pojawi się w pracy dopiero w środę: najpierw owe złamanie stało się w piątek, później w sobotę, a końcowa wersja wskazywała na niedziele godz. 22.00. Tyle wersji na raz, że nie wiedziałam co już jest prawdą, więc podziękowałam za współpracę” – czytamy. Edyta Pazura pisze, że od razu po powiadomieniu potencjalnej niani przez agencję, że jednak nie zostanie podjęta współpraca z nią, otrzymała szereg SMS-ów.

„Finalnie opieka nad ciocią się szybko znalazła i może pojawić się jeszcze w poniedziałek w pracy... cud... Po kilku dniach otrzymałam kolejne smsy: wyzwiska, groźby- dlatego że miałam czelność nie odpisać na jej SMS-y...Natychmiast przesłałam wiadomości do agencji która poleciła Panią Agnieszkę. Pani Monika, która ją rekrutowała, również wysłała wiadomość o zaprzestaniu pisania do mnie wyzwisk – ale jak widać Pani magister teatrologii jest dumna z tego co zrobiła” – relacjonuje Edyta Pazura.

Żona aktora zamieściła zrzuty ekranu z telefonu, aby każdy mógł przeczytać, co potencjalna opiekunka do niej pisała. Dodała także zdjęcia, na których można zobaczyć, jakie treści na Facebooku zamieszczała kobieta. „Z premedytacją publikuje wizerunek oraz imię i nazwisko tej Pani, bo ciarki mnie przechodzą jak pomyśle, że kiedyś jakieś dziecko może trafić pod jej opiekę” – napisała. „P.S. Poszukam jednak dobrego żłobka.”.. – dodała na koniec Pazura.

Czytaj także:
Zmarła siostra wokalisty One Direction. Miała 18 lat

Czytaj także

 1
  •  
    po pierwsze ten zrzut ekranu wcale o niczym nie świadczy , nie ma na nim numeru widać tak naprawdę każdy do siebie może napisać i tym błyskać na istagramie czy tweet'erze ...po drugie ta pani Edyta z domu publicznego wyłowiona przez Pazurę grubą forsą nie pokazuje swoich odPOwiedzi .. mogła więc tą biedną (o ile ona istnieje) opiekunkę doprowadzić do takiej wściekłosci swoimi odpowiedziami i straszeniem ,że ona jest kimś i np. doprowadzi do jej zwolnienia itd..