W dokumencie HBO wystąpili jako ofiary Michaela Jacksona. Pozywają ich jego fani

W dokumencie HBO wystąpili jako ofiary Michaela Jacksona. Pozywają ich jego fani

Kadr z filmu dokumentalnego „Leaving Neverland”
Kadr z filmu dokumentalnego „Leaving Neverland” / Źródło: HBO
Trzy grupy fanów Michaela Jacksona z Francji pozywają jego domniemane ofiary, Wade'a Robsona i Jamesa Safechuka, bohaterów dokumentu „Leaving Neverland”. Jak twierdzą, oskarżenia, które pojawiają się w produkcji HBO, „kalają pamięć” o ich idolu.

Sprawę opisuje „Guardian” za agencją Agence France-Presse. Do sądu postanowili pójść przedstawiciele trzech grup: Wspólnoty Michaela Jacksona, MJ Street i On The Line. Wszystkie te stowarzyszenia przedstawiają się jako oficjalne fan cluby Króla Popu i oskarżają bohaterów dokumentu HBO o „linczowanie” Jacksona.

Sprawa z ich pozwu zostanie rozpatrzona w czerwcu przez sąd w Orleanie w północnej Francji. Miłośników twórczości Jacksona reprezentował będzie Emmanuel Ludot, prawnik znany z pozwu przeciwko lekarzowi gwiazdora za wywołanie „cierpienia fanów” poprzez podawanie Jacksonowi leków, które doprowadziły do jego śmierci. Teraz Ludot twierdzi, że „niezwykle poważne oskarżenia” formułowane przez Robsona i Safechucka godzą w pamieć o zmarłym w 2009 roku gwiazdorze. Adwokat przekonuje, że po emocji „Leaving Neverland” ucierpiała nie tylko opinia o Jacksonie. Dokument miał – według jego słów – ugodzić w całą społeczność fanów Króla Popu.

Galeria:
Neverland. Tak wygląda Nibylandia - byłe rancho Michaela Jacksona

W reakcji na dokument o przeszłości Michaela Jacksona wiele stacji radiowych zrezygnowało z emisji piosenek artysty. Chodzi m.in. o rozgłośnie w Nowej Zelandii czy brytyjskie BBC 2. W Polsce na podobny ruch (do czasu wyjaśnienia sprawy) zdecydowało się Radio Zet. Z kolei dom mody Louis Vuitton postanowił wycofać ze swojej męskiej kolekcji na sezon jesień/zima 2019/2020 część elementów, które były inspirowane królem popu.

Trudne pytania o przeszłość Jacksona

Dokument „Leaving Neverland” opowiada o podobnych doświadczeniach dwóch chłopców – dziesięcioletniego Jamesa „Jimmego” Safechucka i siedmioletniego Wade’a Robsona, których miał molestować Michael Jackson. Dzieci i ich rodzice, zafascynowani piosenkarzem, który był wówczas u szczytu swojej kariery, zostali zaproszeni do jego bajkowego świata rancza „Nibylandia” (ang. Neverland). Na podstawie przejmujących wywiadów z obecnie 37-letnim Safechuckiem oraz 41-letnim Robsonem, ich matkami, żonami i rodzeństwem twórcy dokumentu HBO rekonstruują historię długotrwałego wykorzystywania i analizują skomplikowane emocje, które sprawiły, że po narodzinach swoich synów obaj mężczyźni postanowili stawić czoła traumom z dzieciństwa. Film, który na nowo powraca do pytań o pedofilskie zachowania „króla popu”, dostępny jest w Polsce na platformie HBO od piątku 8 marca.

Czytaj także:
Kto na miejscu Paris Jackson nie miałby dość? Wczoraj tabloidy podały, że miała... próbę samobójczą

Źródło: The Guardian

Czytaj także

 1
  •  
    to ciekawe... niedługo także katolicy wpadną na pomysł, żeby pozywać ofiary księży... bo im skalali wyobrażenie i teraz czują dyskomfort... odszkodowania się należą, a dla sprawców - więzienia (no i oczywiście pomniki dla Gila, Wesołowskiego, itd)