Włodzimierz Szaranowicz żegna się z telewizją i widzami? „Nagle zacząłem wolniej kojarzyć”

Włodzimierz Szaranowicz żegna się z telewizją i widzami? „Nagle zacząłem wolniej kojarzyć”

Włodzimierz Szaranowicz
Włodzimierz Szaranowicz / Źródło: Newspix.pl / Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Włodzimierz Szaranowicz to jeden z najbardziej znanych polskich komentatorów. Wielu pasjonatów sportowych emocji, nie wyobraża sobie transmisji bez jego głosu. – Musisz się pożegnać z tym co było, tego już nie będzie, nieodwołalnie, trzeba to przyjąć po prostu jako pewnik, nie próbować się oszukiwać, że jeszcze kogoś zaskoczysz, oślepisz swoim nadmiernym blaskiem – powiedział Szaranowicz w wywiadzie dla portalu tvpsport.pl.

Gdy występują Polacy, komentuje Włodzimierz Szaranowicz. To było dla wszystkich jasne. Niestety w wywiadzie dla portalu tvpsport.pl, komentator oświadczył, że „żegna się z telewizją i zawodem”. – W telewizji tak długo żyjesz, dopóki się w niej pokazujesz. Schodzisz z ekranu i kończy się twoja kariera. Odchodzenie powinno być takie, jak w moim przypadku. Stopniowe i logiczne. Dla tych, którzy są nagle odstawieni, to jest szok. To jest jak uzależnienie od narkotyków – powiedział Włodzimierz Szaranowicz.

„Zagłuszają wszystko, zagłuszają widowisko”

Włodzimierz Szaranowicz w wywiadzie, który przeprowadził Jerzy Chromik, ocenił także pracę kolegów-komentatorów sportowych. – Jak słucham dzisiaj swoich młodszych kolegów, to mam wrażenie, że zagłuszają wszystko, zagłuszają widowisko. Poza tym ekscytują się własnym głosem. To głos ma być dla widza i dla jego ewentualnych ekscytacji. Na pewno nie dla własnej. Miesza się ego własne z ego widza – stwierdził. Szaranowicz zaznaczył, że jedną z jego silnych stron, która przydała mu się w zawodzie komentatora, jest „umiłowanie i znajomość sportu”. – Sport to było całe moje życie, miałem większą wiedzę od ludzi, którzy nie uprawiali sportu. (…) Ja byłem na iluś tam obozach sportowych, grałem w koszykówkę na zapleczu pierwszej ligi, jestem po studiach specjalistycznych, które w tamtym czasie miały znakomitych nauczycieli. (…) To jest na pewno moją przewagą, której nigdy nie eksponowałem – powiedział.

„Wygonić diabła”

Włodzimierz Szaranowicz przyznał również, że ma pewne problemy ze zdrowiem. – Wstaję i przełamuję się, a jak coś boli, to staram się ćwiczyć, żeby zlokalizować to miejsce i po prostu wygonić diabła – powiedział w rozmowie z portalem tvpsport.pl. – Nagle zacząłem wolniej kojarzyć, nie znosiłem stresu, uciekałem przed nim. To się nie łączyło z życiem dziennikarskim, które mnie regenerowało, tylko z tym życiem dyrektorskim. Nie mogę powiedzieć, że to były złe lata dla mnie, ale inne, wymagające innych predyspozycji – opisał.

Mamy również dobrą wiadomość dla fanów Włodzimierza Szaranowicza. Jerzy Chromik będzie autorem książki o polskim komentatorze. Omawiany wywiad w pełnej wersji znajduje się na stronie portalu TVP Sport.

Czytaj także:
„Wprost” pisze o Kampanii Przeciw Homofobii. Pawłowicz: Nikt nie każde ujawniać choremu jego przypadłości

Czytaj także

 0