Dramat Joanny Mazur. Jej partner biegowy odpowiada ministerstwu

Dramat Joanny Mazur. Jej partner biegowy odpowiada ministerstwu

Joanna Mazur, Michał Stawicki
Joanna Mazur, Michał Stawicki / Źródło: Newspix.pl / Rafal Rusek / PressFocus
W ostatnim odcinku „Tańca z Gwiazdami” wyemitowano nagranie, w którym pokazano, w jakich warunkach żyje niewidoma biegaczka Joanna Mazur. Po opublikowaniu oświadczenia Ministerstwa Sportu, głos w sprawie zabrał Michał Stawicki, partner biegowy i przewodnik sportsmenki.

W ostatnim odcinku „Tańca z gwiazdami” niewidoma lekkoatletka zatańczyła wraz ze swoim partnerem tanecznym Janem Klimentem rumbę. Uwagę widzów oraz jurorów przykuł jednak materiał wideo, który wyemitowano przed występem pary. Na nagraniu pokazano, w jakich warunkach mieszka Joanna Mazur. Biegaczka opowiedziała, że w wieku 14 lat przeprowadziła się do Krakowa. Na tą decyzję miał wpływ m.in. fakt, iż rówieśnicy krytykowali jej niepełnosprawność. Od momentu przeprowadzki zawodniczka mieszka w internacie w Krakowie w pokoju, który nie ma nawet łazienki. Mieszkańcy internatu muszą korzystać ze wspólnej łazienki znajdującej się na korytarzu. – Przepraszam za ten filmik, ale taka jest właśnie prawda. Tak wygląda właśnie życie – powiedziała Joanna Mazur.

Oświadczenie Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego i Ministerstwa Sportu

Polski Komitet Paraolimpijski oraz Ministerstwo Sportu w specjalnie wydanym oświadczeniu zapewniają, że nie zostawiają mistrzów sportu na pastwę losu. „Uprzejmie informuję, że Joanna Mazur otrzymuje wsparcie finansowe z Ministerstwa Sportu i Turystyki w postaci ok. 40 000 złotych rocznie z programu Team 100 – katalog kosztów, które może pokryć, jest szeroki – obejmuje także wynajem mieszkania (podobne wsparcie otrzymuje także przewodnik Joanny Michał Stawicki), ok. 24 000 rocznie stypendium sportowego przyznanego przez ministra Witolda Bańkę mimo niespełnienia przez Joannę Mazur kryterium ustawowych (podobne wsparcie otrzymuje Michał Stawicki)” – czytamy. Z komunikatu wynika, że lekkoatletka otrzymała także 10 000 nagrody specjalnej.

„Niezależnie od tego Joanna Mazur wraz z przewodnikiem mają zapewnione szkolenia związkowe od Polskiego Związku Sportu Niepełnosprawnych START finansowane ze środków MSiT oraz środki na szkolenie z klubu START Tarnów Tarnowskie Zrzeszenie Sportowe Niepełnosprawnych na poziomie około 30 000 zł rocznie. Polski Komitet Paraolimpijski ma możliwość sponsorowania zawodników jako ambasadorów naszych partnerów finansowych. Taka współpraca była Joannie Mazur i Michałowi Stawickiemu proponowana. Zawodnicy odmówili” – podkreśliła rzeczniczka resortu Paulina Malinowska-Kowalczyk.

Michał Stawicki reaguje

Do sprawy odniósł się Michał Stawicki, partner biegowy i przewodnik Joanny Mazur. „Cieszymy się z dyskusji jaka w ostatnich dniach przybrała na sile, dotyczącej równego traktowania sportowców pełno- i niepełnosprawnych w naszym kraju. Jesteśmy wdzięczni Ministerstwu Sportu za wsparcie jakiego nam udziela, choć to bardzo długa i kręta droga do przebycia dla sportowca. Dużo dobrego już zostało zrobione, jednak do zrobienia jest jeszcze więcej w obszarze profesjonalnego sportu osób niepełnosprawnych” – napisał w mediach społecznościowych. „Dziękujemy Ministerstwu za odpowiedź na głos społeczeństwa. Cieszymy się, że Ministerstwo w sobotni wieczór powołało sztab, który pochylił się nad naszym duetem sportowym. Wielka szkoda, że oświadczenie jest anonimowe i nie zostały potwierdzone wszystkie kwoty” – dodał we wpisie na Facebooku.

Stawicki zaproponował przedstawicielom ministerstwa sportu spotkanie, na którym sportowcy mogliby bezpośrednio „odnieść się do kwot ujętych w oświadczeniu i wspólnie podsumować wsparcie jakie realnie otrzymują”. „Z ogromną radością skorzystamy z wyrażonej propozycji wsparcia, które pozwoli nam realizować indywidualny cykl szkolenia. Podsumowaniem naszego spotkania będzie wspólne oświadczenie, w którym przedstawimy realne kwoty wsparcia jakie zostały nam przekazane” – zakończył wpis Michał Stawicki.

Czytaj także:
Uczestniczka „Tańca z Gwiazdami” mieszka w internacie, w pokoju bez łazienki. Ruszyła zbiórka

Czytaj także

 0

Czytaj także