Kubek ze Starbucksa to nie wszystko. Fani wypomnieli kolejną nieścisłość w „Grze o tron”

Kubek ze Starbucksa to nie wszystko. Fani wypomnieli kolejną nieścisłość w „Grze o tron”

Kadr z 4. odcinka "Gry o tron"
Kadr z 4. odcinka "Gry o tron" / Źródło: HBO
Po emisji czwartego odcinka „Gry o tron” dużo mówiło się o wpadce twórców. W jednej ze scen widzowie dostrzegli kubek znanej sieci kawiarni, który nie miał prawa znaleźć się w Winterfell. Na tym jednak nie koniec, o czym poinformowali wnikliwi internauci.

Uwaga! Tekst zawiera spoilery dotyczące 4. odcinka 8. sezonu „Gry o tron”!

Pod koniec czwartego odcinka twórcy przynieśli widzów do Królewskiej Przystani, a właściwie przed mur okalający tereny zajmowane przez Cersei. Dramaturgiczne wydarzenia z udziałem Missandei mogły odwrócić uwagę fanów serialu od scenerii, w jakiej ulokowano te kadry. Jeden z użytkowników serwisu Reddit zwrócił jednak uwagę na to, że otoczenie Królewskiej Przystani mocno się zmieniło. „Dlaczego Królewska Przystań jest teraz na pustyni i bez gór?” – retorycznie zapytał internauta.

Faktycznie, jeśli sięgniemy pamięcią do poprzednich sezonów serialu, to stolica Siedmiu Królestw jawi nam się nieco inaczej. Siedziba Cersei była otoczona z trzech stron morzem, a z czwartej wzgórzami i lasem. Ostatnia scena czwartego odcinka rozgrywała się z kolei na pustyni, na co część fanów znalazła już wytłumaczenie. Niektórzy widzowie twierdzą, że to twórcy popełnili błąd, nie pilnując tak ważnego szczegółu jak sceneria. Inni z kolei argumentują, że długa i mroźna zima mogła spowodować zmiany w klimacie, doprowadzając do powstania pustynnego terenu.

Kubek z kawą w Winterfell

Po tym, jak w Winterfell opadł bitewny kurz, a bohaterowie pogrzebali zmarłych, przyszła pora na świętowanie. Na zamku wyprawiona została wielka uczta, w trakcie której twórcy ponownie zaprezentowali nam pełen przegląd postaci i ich wzajemnych relacji. Jak na tak epokową ucztę przystało – nie zabrakło mocnych trunków. Uważni widzowie mogli jednak dostrzec, że na jednym ze stołów znajduje się zupełnie inny napój niż wszechobecne wino. W scenie z udziałem Jona Snowa, Tormunda i siedzącą w tle Daenerys, dokładnie widać bowiem... jednorazowy kubek z kawą. Taka ewidentna wpadka twórców natychmiast rozgrzała internet. W trendach na Twitterze pojawił się #Starbucks, bowiem zdaniem widzów właśnie z tej sieci pochodziła kawa.

Starbucks w końcu odniósł się do tej sprawy na Twitterze. „Jeżeli mamy być szczerzy, byliśmy zaskoczeni, że nie zamówiła smoczego mleka” – czytamy. Kiedy jeden z internautów zapytał pod wpisem, co piją smoki, pojawiła się odpowiedź sieci: „Cokolwiek chcą”. To bezpośrednie odniesienie do premierowego odcinka finałowego sezonu „Gry o Tron”, w którym Daenerys powiedziała, że „kiedy smoki są głodne, jedzą, co chcą”.

Czytaj także:
Jessica Chastain krytykuję „Grę o tron”. „Gwałt nie jest narzędziem do tego, by...”

Galeria:
4. odcinek „Gry o tron”. Zdjęcia

Czytaj także

 0

Czytaj także