Warszawa. Sprzeczka Kingi Rusin i Zofii Klepackiej przed lokalem wyborczym

Warszawa. Sprzeczka Kingi Rusin i Zofii Klepackiej przed lokalem wyborczym

Kinga Rusin
Kinga Rusin / Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdański
Dziennikarka TVN Kinga Rusin wydała oświadczenie w mediach społecznościowych w sprawie nagrania Zofii Klepackiej, która twierdzi, że była obrażana przed lokalem wyborczym w Warszawie.

Media społecznościowe obiegło nagranie sprzed jednego z lokali wyborczych w Warszawie. Jego autorka – Zofia Klepacka – twierdzi, że została zaatakowana słownie przez Kingę Rusin. „Piękna niedziela, dziś wróciłam z Pucharu Europy i z moim tatą spacerkiem wybraliśmy się na wybory.
Niestety prezenterka pewnej tv zaatakowała mnie krzycząc z drugiego końca ulicy wstyd” - napisała sportsmenka. ego nie widać jednak na nagraniu. „Chciałam pani powiedzieć, że to jest wstyd. Straszny wstyd, chciałabym, żeby mnie pani usłyszała. Czego się pani Zofia powinna wstydzić? Tego, że obraża ludzi. Uwielbiałam panią jako sportowca, trzymam kciuki za wszystkich sportowców. Jest pani wspaniałym sportowcem, ale”.. – słyszymy.

Kilka godzin później dziennikarka zamieściła wpis, w którym skomentowała, co wydarzyło się przed lokalem wyborczym. „Wchodząc do lokalu wyborczego minęłyśmy reprezentantkę Polski w windsurfingu, która ostatnio bardziej niż z wyczynów sportowych słynie z homofobicznych, agresywnych wypowiedzi, za które musiała nawet przeprosić swoją koleżankę z kadry (przeprosiny później odwołała). Jako medalistka olimpijska powinna wiedzieć, że koła na fladze olimpijskiej symbolizują różnorodność i jedność ludzi. Skoro tak bardzo jej to nie pasuje, to może nie powinna brać udziału w Igrzyskach” – napisała Kinga Rusin.

Dziennikarka dodała, że „podziwia Zofię Klepacką za jej sportowe osiągnięcia, jednak nie jest w stanie zaakceptować obrażania osób o odmiennej orientacji seksualnej”. „Wśród sportowców są też osoby homoseksualne osiągające nieprawdopodobne sukcesy. Czy Klepacka nie podaje im ręki? A może oni jej...Wstyd pani Zofio – powiedziałam to mijając Panią i powtórzę to tutaj raz jeszcze. Nagrała pani mnie i moją rodzinę (chociaż moja mama wyraźnie powiedziała pani że sobie tego nie życzy” – dodała.

W ocenie Rusin Klepacka chciała w ten sposób zyskać popularność. „Ciekawy sposób na fejm w prawicowych mediach. Może liczy Pani na medal, tym razem od prezydenta: medal za ofiarność i odwagę, w uzasadnieniu: ryzykując życiem odważyła się nakręcić Rusin. Ps. Prawicowi sensaci grzmią, że zaatakowałam Klepacką i krzyczałam. Serio? Pokażecie mi to nagranie? Ja stałam, kiedy pani Klepacka ruszyła na mnie dzierżąc w dłoni oręż w postaci telefonu. Pokrzykiwała, obrażała mnie i nagrywała moją rodzinę, bez jej zgody” – podsumowała gwiazda TVN.

Czytaj także:
Aktorzy i muzycy wzięli udział w wyborach do PE. Pochwalili się zdjęciami w sieci

Czytaj także

 0

Czytaj także