„Gra o tron”. Aktor grający Brana twierdzi, że kluczowa decyzja ws. zakończenia serialu pochodzi od George'a Martina

„Gra o tron”. Aktor grający Brana twierdzi, że kluczowa decyzja ws. zakończenia serialu pochodzi od George'a Martina

Bran Stark sezon 8
Bran Stark sezon 8 / Źródło: HBO
Zakończenie „Gry o tron” wielu fanom nie przypadło do gustu. Część z nich miała nadzieję, że w książkach ktoś inny wygra tytułową grę. Ale według Isaaca Hempsteada Wrighta, Brana Kalekiego na tronie umieścił sam autor „Pieśni lodu i Ognia”, George Martin.

David i Dan (twórcy serialu „Gra o Tron” - przyp. red.) powiedzieli mi, że są dwie rzeczy, które George RR Martin zaplanował dla Brana: wyjaśnienie kwestii Hodora i to, że to Bran będzie królem – przyznał Isaac Hempstead Wright w wywiadzie dla „Making Game of Thrones”. – To bardzo wyjątkowe doświadczenie, bycie bezpośrednio zaangażowanym w coś, co jest częścią wizji George'a. To był naprawdę dobry sposób na zakończenie serialu – dodał.

Isaac Hempstead Wright odniósł się również do granej przez niego postaci – Myślę, że Bran jest idealną postacią, która moze podjąć się tej roli. Nigdy nie myślałeś o nim w ten sposób, ale czego więcej możesz chcieć od króla, niż to, żeby nie miał żadnych osobistych przywiązań, żadnego programu, ale umiejętność zrozumienia całego uniwersum na chłodno? On jest idealną osobą do sprawowania władzy – stwierdził grający Brana aktor.

Petycja fanów o ponowne nakręcenie finału „Gry o tron”

Na ósmy sezon „Gry o tron” fani serii czekali dwa lata. Oczekiwania były duże, a z opinii internautów wynika, że scenarzyści w wielu aspektach nie zdołali im sprostać. Pojawił się pomysł, by ostatnią odsłonę walki o Żelazny Tron napisać od nowa, przy udziale innych twórców. Do tej pory pod internetową petycją podpisało się ponad 1,6 mln fanów serialu.

Sprawę petycji skomentował również Isaac Hempstead Wright. – To niedorzeczne, że ludzie sądzą, iż mogą domagać się innego zakończenia, bo to im się nie podobało. Głupio odebrałem to całkiem personalnie, choć oczywiście nie powinienem. Moim zdaniem zakończenie jest jednak świetne – podkreślał serialowy Bran. Wywiad miał miejsce jeszcze przed emisją ostatniego odcinka, tak więc w swojej wypowiedzi aktor odnosił się głównie do zwrotu fabularnego dotyczącego postaci Daenerys Targaryen.

Memy po finale „Gry o tron”

Galeria:
Memy po finałowym odcinku „Gry o tron”

Zakończenie „Pieśni lodu i ognia”

George Martin na swoim blogu odniósł do pytań fanów, którzy zastanawiają się, czy „Pieśń lodu i ognia” skończy się tak samo jak serial „Gra o tron”. Na tak postawione pytanie odpowiada, że „i tak, i nie”. „Pracuję w innym medium niż David i Dan. Oni mieli sześć godzin na ostatni sezon. Ja spodziewam się, że dwie ostatnie książki zajmą 3000 stron maszynopisu … A jeśli potrzebnych będzie więcej stron, rozdziałów i scen, dodam je” – zapewnia Martin.

Pisarz przypomniał, że w jego książkach występują postacie, które w ogóle nie pojawiły się na ekranie, i takie, które zginęły w serialu, ale nadal żyją na kartach powieści. Jako przykład podał Lady Stoneheart, Victariona Greyjoya, czy Aegona VI. I właśnie te postacie mogą spowodować "efekt motyla" przez który wydarzenia w powieści potoczą się zupełnie inaczej niż w serialu. Martin zagwarantował też, że kiedy skończy „Wichry Zimy” i „Sen o Wiośnie”, to czytelnicy poznają los wszystkich postaci, niezależnie od tego, czy są bardziej, czy mniej ważne.

Autor sagi stwierdził, że uważa za niemądry spór o to, które zakończenie będzie bardziej kanoniczne. „Książka czy serial, które zakończenie będzie tym „prawdziwym”? To głupie pytanie” – twierdzi pisarz. – „Napiszę to, a wy to przeczytacie. Wtedy każdy będzie mógł podjąć decyzję i kłócić się o to w internecie”. – zakończył swój wpis.

„Wichry zimy”

Pisanie „Wichrów zimy” bardzo przeciąga się w czasie. Już w 2012 roku George R.R. Martin zapowiadał, że chciałby skończyć prace do 2014 roku. Od tamtej pory przewidywana data premiery wielokrotnie się przesuwała. Nigdy też nie została podana jej oficjalna data. Ostatnio pisarz zadeklarował, że zrobi wszystko, by „Wichry zimy” pojawiły się w przyszłym roku, przed konwentem w Nowej Zelandii, na którym ma być gościem. Impreza World Science Fiction Convention w Wellington ma odbyć się na przełomie lipca i sierpnia 2020 roku.

Warto przypomnieć, że prace nad pierwszym tomem cyklu „Pieśń lodu i ognia”, czyli książką „Gra o tron” Martin zaczął już w 1991 roku. Książka ostatecznie została wydana w 1996 roku i od tamtej pory systematycznie co kilka lat wychodzą jej kolejne tomy. Fani, którzy od lat czekają na kolejne części cyklu obawiają się, że 70-letni George R.R. Martin może nie być już w stanie napisać ostatnich dwóch tomów cyklu.

Czytaj także:
Ostatni sezon „Gry o tron” zostanie nakręcony od nowa? Powstała petycja
Czytaj także:
Spoiler na plakacie pierwszego sezonu „Gry o tron”. Sophie Turner była w szoku
Czytaj także:
„Pieśń lodu i ognia” skończy się tak jak „Gra o tron”? George Martin komentuje: I tak, i nie

Źródło: Making Game of Thrones

Czytaj także

 0

Czytaj także