Uczestnikowi „Big Brothera” puściły nerwy. „Dojdzie do tragedii, to się obudzicie”

Uczestnikowi „Big Brothera” puściły nerwy. „Dojdzie do tragedii, to się obudzicie”

„Big Brother”
„Big Brother” / Źródło: Facebook / Big Brother Polska
Z domu Wielkiego Brata co pewien czas docierają niepokojące informacje o gwałtownych zachowaniach niektórych uczestników. Jak widać, nawet krótkotrwałe odosobnienie ma pewien wpływ na psychikę osób biorących udział w programie. Tym razem panowanie nad sobą stracił Łukasz.

W tym tygodniu w „Big Brotherze” uczestnicy zostali podzieleni na dwie grupy. Do jednej trafili Radek, Igor i Oleh, do drugiej Bartek, Madzia i Łukasz. To właśnie ten ostatni podczas rywalizacji nieco przesadził z bojowym nastawieniem. By dotrzeć do zawartości sejfu, który zamknięto przed nim w walizce Oleha, posunął się do radykalnych rozwiązań.

Nie potrafiąc inaczej rozwiązać zadania, Łukasz Darłak użył siły. Zaczął niszczyć walizkę, przy okazji demolując nią inne sprzęty z domu Wielkiego Brata. Pomimo kilkukrotnych upomnień, nie przestawał z szałem uderzać w walizkę i walizką. Rzucał w nią krzesłem, próbował roztrzaskać jej zamek o podłogę. Chwycił też kawałek ostrego materiału, prawdopodobnie szkła i próbował przy jego pomocy dostać się do wnętrza walizy.

– Mam misję do spełnienia. Jestem najbliżej odkrycia tajemnicy tego sejfu. Muszę to zrobić, najwyżej odkupię tę walizkę – odpowiadał na kolejne upomnienia Wielkiego Brata. W pewnym momencie chciał nawet wyrzucić ją przez balkon. Krzyczał na inne osoby ze swojego zespołu, domagając się od nich większego wsparcia.

Łukasza złościła nie tylko postawa koleżanki i kolegi, ale też ciągłe przywoływanie do porządku przez Wielkiego Brata. – No to nie wiem, co mam więcej zrobić. Możecie mnie wypuścić, koniec gry – powiedział. – Ku***a, walizka za 50 złotych. Mogę oddać dziesięć razy tyle – mówił w nerwach.

W końcu Darłak otworzył zamek, ale wtedy został zatrzymany przez innego uczestnika. W odpowiedzi odepchnął Oleha, ale sejf i tak stracił. Zabrał go inny z domowników – Igor. Po całym zamieszaniu Łukasz pytany był o swoje zachowanie. Stwierdził, że wcale nie udawał. – Po prostu tak mi się to zrobiło i tyle. Ja chyba po prostu taki jestem – podsumował w rozmowie z Madzią.

Fala negatywnych komentarzy

Zachowanie uczestnika krytycznie ocenili widzowie programu. „Łukasz pokazał – mam nadzieję – swoją ostatnią inną stronę. Psychiczna i nieopanowana agresja. Rozwalił obudowę kamery, zniszczył walizkę Olka. Na streamie widzieliśmy, że on już się tu dusi, nie powinien przebywać w tym programie. Dojdzie do tragedii, to się obudzicie” – pisał jeden z internautów. „No na streamie Łukaszek pokazał, na co go stać, udowodnił po raz kolejny, że jest niebezpieczny dla otoczenia, w dodatku psychiczny i agresywny” – komentował ktoś inny. „Mam nadzieję, że psychoza Łukasza co do walizki Olo otworzy oczy niektórym na temat tegoż człowieka” – dodawała kolejna osoba.

Czytaj także:
„Big Brother”. Fani wściekli. Wielki Brat okłamał widzów
Czytaj także:
Uczestniczka „Big Brothera” przechodzi załamanie psychiczne? „Już dłużej nie wytrzymam”
Czytaj także:
Vlogerka, aktor z paradokumentów i bokser. Poznaj uczestników nowej edycji „Big Brothera”

Czytaj także

 2
  • Śmieszy mnie to że osoby które nie oglądają bb piszą na jego temat artykuły ? Łukasz wcale nie demolował domu tylko otwierał różnymi żeczami walizkę Oleha na balkonie a nie w całym domu. Jak widać wszystkie strony piszą to samo nawet nie wiedząc jak jest naprawdę :/
    •  
      program dla matołów o matołach

      Czytaj także