Gwiazdy „Stranger Things” dla „Wprost”: Serial zmienił nam życie

Gwiazdy „Stranger Things” dla „Wprost”: Serial zmienił nam życie

Kadr z serialu Stranger Things 3
Kadr z serialu Stranger Things 3 / Źródło: Netflix
– Widzowie rosną razem z nami – mówią przy okazji premiery trzeciego sezonu serialu Caleb McLaughlin i Finn Wolfhard, odtwórcy ról Lucasa i Mike’a w „Stranger Things”.

Dawid Muszyński, „Wprost”: Trzeci sezon „Stranger Things” jest mroczniejszy od poprzednich.

Finn Wolfhard: Chyba nigdy wcześniej w naszym serialu nie było tyle krwi na ekranie. Ale widownia dorasta razem z nami. Jest gotowa zmierzyć się z bardziej przerażającym światem i pozostaje nam wierny. Nawet w najśmielszych snach nie spodziewaliśmy się takiego globalnego sukcesu.

Powstają książki rozwijające historię z serialu, komiksy uzupełniające ekranowe niedopowiedzenia.

Cieszę się z tego. Zawsze marzyłem, by być kiedyś superbohaterem. Może nie mam supermocy, ale można mnie oglądać na okładce komiksu. To już coś.

A nie męczy was etykieta „chłopaków ze „Stranger Things””?

Doceniamy, jak „Stranger Things” zmieniło nam życie. Z mało znanych chłopaków staliśmy się rozpoznawalnymi aktorami. Zaczęliśmy dostawać propozycje udziału w innych projektach. Zaproszono mnie do udziału w filmie „To”, popularność skapnęła również trochę na mój zespół Calpurnia. Gdy tylko powiedziałem, że gram w zespole, w Internecie zrobił się wielki ruch. Ludzie chcieli posłuchać, jaki repertuar ten chłopaczek z serialu gra. Posypały się nawet propozycje koncertów.

Caleb McLaughlin: Dziwię się tylko, że ludzie myślą, że my żyjemy tylko tym serialem. Ktoś nas zapytał czy przebieramy się za nasze postacie w Halloween. Chodzę w tych ciuchach przez 8 miesięcy, nie będę ich później zakładać dla zabawy. Mam frajdę na planie. Ale oprócz tego to ciężka praca.

Grając w serialu, który jest flagową produkcją streamingowego giganta chyba byliście na to przygotowani, że media i fani będą się wami interesować.

Uwierz mi, nic nie jest w stanie przygotować cię na to, co znajdziesz w Internecie. Przestałem googlować swoje nazwisko po drugim sezonie. Ale hejt anonimowych internautów to jedno. Wkurza mnie, że wszystkie artykuły powielają informację na temat mojego wzrostu – sprzed trzech lat. Przecież rosnę. Nie jestem już małym knypkiem!

A kiedy zdaliście sobie sprawę z tego, że „Stranger Things” serial jest globalnym hitem?

Gdy na Instagramie napisał do mnie ktoś z Brazylii, dziękując za wspaniały serial. Wtedy pamiętam, że usiadłem i powiedziałem na głos: „Wow. Bez jaj! Oglądają to w Brazylii?!”.

Finn Wolfhard: Dla mnie to był chyba ten moment, kiedy ludzie zaczęli rozpoznawać mnie na ulicach. Przestałem być anonimowy, a nieznajome dziewczyny wysyłały wyrazy miłości i śmiałe wyznania. Cóż, mówiłem, że widownia dorosła razem z nami.

Czytaj także:
Myśleliście, że to już koniec memów ze „Stranger Things”? Byliście w błędzie

Okładka tygodnika WPROST: 29/2019
Artykuł został opublikowany w 29/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 1
  • "Trzeci sezon „Stranger Things” jest mroczniejszy od poprzednich". Co to za bzdura?

    Czytaj także