Pradziadek Daniela Radcliffe'a popełnił samobójstwo. Aktor przeczytał jego list pożegnalny

Pradziadek Daniela Radcliffe'a popełnił samobójstwo. Aktor przeczytał jego list pożegnalny

Daniel Radcliffe
Daniel Radcliffe / Źródło: Newspix.pl / WENN
Daniel Radcliffe, aktor który wcielał się w rolę Harry'ego Pottera w ośmiu filmach na podstawie książek JK Rowling, rozpłakał się, gdy przeczytał list samobójczy swojego pradziadka.

Aktor był gościem programu „Who Do You Thing You Are?” na antenie BBC1. Polega on na tym, że badana jest przeszłość i szczegóły dotyczące życia przodków danego uczestnika. Tym razem padło właśnie na filmowego Harry'ego, który miał szansę dowiedzieć się więcej o swoim pradziadku Samuelu Gershonie.

Pradziadek Daniela Radcliffe'a prowadził rodzinny biznes jubilerski. Samuel Gershon popełnił samobójstwo tuż po tym, jak doszło do kradzieży w jego sklepie Hatton Garden w centrum Londynu w 1936 roku. Informacja o tym pojawiła się na nagłówkach wszystkich gazet w kraju. Jeden z artykułów pokazywał nawet zdjęcie Gershona, który mdleje i jest podtrzymywany przez kilku mężczyzn. Dziennikarz poinformował ponadto, że przodek Radcliffa był „zbyt chory, aby zobaczyć się z policją”, nawet na trzy dni po tym wydarzeniu.

List pożegnalny

Jak pisze „The Time”, służby nie zajęły się należycie rabunkiem, ponieważ nie do końca wierzyli, że do niego doszło. Podejrzewali, że Gershon sam ukradł pieniądze, aby otrzymać odszkodowanie. W jednym artykule napisano nawet, że „Żydzi często są odpowiedzialni za upadek swoich własnych interesów”. Radcliff mówił w programie BBC1, że „w tym jednym zdaniu jest bardzo dużo kwestii, które można zgłębić”. – Bardzo niepokojące jest to, że bycie Żydem jest traktowane jako dowód sam w sobie – podkreślił.

Pięć miesięcy po rabunku, Gershon popełnił samobójstwo. Miał 42 lata. W liście pożegnalnym napisał: „Doll (jego żona – red.) kochanie. Nie mogę stanąć w obliczu bankructwa po 22 latach w tej branży, więc wybieram bycie tchórzem, ale mogę zapewnić cię, mój aniołku, że pozostawienie za sobą dziewczyny takiej, jak ty, jest czymś więcej niż bólem. Uwielbiam i wielbię cię, najpiękniejsza najprawdziwsza i najszlachetniejsza żono, towarzyszko i pocieszycielko, jaką byłaś dla mnie w trudnych chwilach”.

„To takie smutne”

29-letni aktor, który leczy się z alkoholizmu, mówił, że gdy przeczytał to ostatnie zdanie, przypomniało mu ono o jego własnych zmaganiach z problemami ze zdrowiem psychicznym. – To takie smutne, że w połowie jego życie było cudowne. Wydaje się taki szczęśliwy w domu i to takie smutne, że przez cokolwiek przechodził, przysłoniło to ten fakt – tłumaczył. – Czasami bardzo się martwię i mam w sobie wiele lęku, czasami naprawdę mogę się w tym zagubić i jestem smutny, że stało się to dla niego do tego stopnia nie do zniesienia, że musiał to zrobić – dodał. – Wiem, że sam odebrał sobie życie i zastanawiam się, czy był winny. Może po prostu, gdy o nim wszyscy napisali i spekulacje na twój temat sięgnęły zenitu, wszystko na co pracowałeś, zostało zaprzepaszczone – tłumaczył.

Czytaj także:
Ekipa „Riverdale” w niezwykły sposób uhonoruje Luke'a Perry'ego. Niespodzianka w 4. sezonie serialu

Czytaj także

 0