Raper pokazał zdjęcie z Woźniakiem-Starakiem. „Na tej feralnej motorówce”

Raper pokazał zdjęcie z Woźniakiem-Starakiem. „Na tej feralnej motorówce”

Piotr Woźniak-Starak i L.U.C
Piotr Woźniak-Starak i L.U.C / Źródło: Facebook / L.U.C
Śmierć Piotra Woźniaka-Staraka wstrząsnęła polskim światem show-biznesu. Producenta żegnają gwiazdy, a w zamieszczanych przez nich postach nie brakuje osobistych odniesień. Raper L.U.C zdradził, że pływał z milionerem motorówką, na której 18 sierpnia doszło do tragicznego wypadku.

L.U.C w osobistym wpisie na  zdradził, że nazywał Woźniaka-Staraka „wilkiem z Mazur lub młodym Starkiem”. „Kochał prędkość i adrenalinę, konstruował wynalazki, robił wspaniałe filmy, żył na pełnych obrotach. Ciężko mi uwierzyć, że to zdjęcie sprzed kilkunastu dni” – napisał raper dodając, że ostatnie dni są dla niego bardzo ciężkie. Załączył także wyrazy współczucia dla żony zmarłego milionera oraz jego całej rodziny.

„Niech Twoja śmierć nauczy nas pokory”

„Dla mnie to mistyczna, osobista i refleksyjna historia. Kilkanaście dni temu pisałem Wam że spotkałem bogatego kumpla. Nie piszę Wam o wielu rzeczach szanując prywatność ludzi, ale tym kumplem był właśnie Piotr, z którym pływałem po Mazurach m.in. na tej feralnej motorówce z napisem »live and let die«"” – czytamy we wpisie muzyka. L.U.C przyznał, że po pobycie na Mazurach najpierw rozmyślał o życiu, pieniądzach i karierze, a później śniło mu się, że został mu rok życia. „Pisałem Wam o tym jak się czułem gdy się obudziłem – o radości z prostych małych rzeczy, uświadomieniu sobie jak wiele mamy – jak wielką wartością jest móc wierzyć, że może dożyje się starości i założy rodzinę z kimś kogo się kocha” – dodał.

Raper przyznał, że w noc, w którą Woźniak-Starak miał wypadek, znowu doświadczył ciężkiego snu, w którym „tonęła jego ukochana, a on nie mógł jej znaleźć pośród fal”. „Obudziłem się i przyszła ta okropna wiadomość. Ciężko jest mi to wszystko pojąć. Tak jakby istniała jakaś mistyczna chmura, w której wszystko się mieli, do której wszyscy jesteśmy podłączeni, w której przepływa energia nas wszystkich” – napisał. Podkreślił, że dla niego, jako człowieka, który doświadczał różnych wypadków i bardzo dużo pracuje, śmierć milionera „jest ciosem, ale też wielką przestrogą i nauczką”.

L.U.C w swoim wpisie nazwał Woźniaka-Staraka nie tylko świetnym producentem, ale również „pozytywnym wariatem, człowiekiem o wielkim sercu, który kochał się dzielić swoim szczęściem z innymi i jak każdy z nas wojował ze swoimi demonami”. „Dziękuję Ci za wspólne chwile Wilku z Mazur. Niech Twoja śmierć nauczy nas pokory i naoliwi nam hamulce. Niech Wasze anioły czuwają nad Wami” – podsumował.

Wypadek na jeziorze Kisajno

W niedzielę 18 sierpnia w nocy na mazurskim jeziorze Kisajno dostrzeżono dryfującą motorówkę. Policja szybko ustaliła, że podróżował nią 39-letni mężczyzna i 27-letnia kobieta. Pasażerka uratowała się, dopływając do brzegu. Mężczyzny nie udało się odnaleźć pomimo niezwłocznie rozpoczętej akcji poszukiwawczej. Prokuratura potwierdziła doniesienia medialne, mówiące o tym, iż zaginionym jest Piotr Woźniak-Starak. Od niedzieli taflę, dno i brzegi jeziora przeszukują m.in. policyjni wodniacy, straż pożarna ratownicy MOPR i WOPR z Gdyni, którzy są wyposażeni w specjalistyczny sprzęt, w tym sonary, drony i robota do prac pod wodą. Do akcji poszukiwawczej włączyły się także Wojska Obrony Terytorialnej. Żołnierze przeszukują linię brzegową w pobliżu miejscowości Fuleda.

W czwartek 22 sierpnia prokuratura wydała komunikat, w którym poinformowano, że ciało wyłowione przez służby należało do 39-letniego producenta. – Identyfikacja potwierdziła, że w jeziorze Kisajno znaleziono ciało mężczyzny, który 18 sierpnia uczestniczył w wypadku i co do którego Prokuratura Rejonowa w Giżycku prowadzi śledztwo. Po przeprowadzeniu oględzin zewnętrznych, na zlecenie Prokuratury zostanie przeprowadzona sekcja zwłok w specjalistycznym Zakładzie Medycyny Sądowej – przekazał Polsat News Krzysztof Stodolny, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

Czytaj także:
Piotr Woźniak-Starak nie żyje. Jacek Kurski uczcił jego pamięć podczas prezentacji ramówki TVP

Źródło: WPROST.pl / Facebook

Czytaj także

 6
  • przeciez zarowno ochrona jak I jego ojczym musieli od dawna widziec I wiedziec ,ze pan Piotr Starak lamal wszystkie zasady jazdy motorowka I nieszczescie wisialo od dawna w powiewtrzu… plywanie szybka motorowka w nocy po jeziorze I motorowka zawsze mogla uderzyc w jakis plywajacy pien lub inny obiekt I wyleciec w powietrze jak rakieta, nie zakladanie kamizelki ratunkowej, brak automatycznego wylaczenia silnika gdy kierujacy wyleci do wody… dlaczego nikt z ochrony lub jego ojczym nie sprzeciwili sie takiemu lamaniu przepisow? Na kanwie calej tej tragedii dowiedzielismy sie jak cwane polskie KURY probuja poderwac kogos z tak potezna kasa… np Curus-Bachleda pomagala nie tylko Gortatowi robiac mu laske by byl lzejszy I wyzej skakal do kosza ale takze uczyla seksu milionera, Natalka az dwa lata udzielala mu korepewtycji seksualnych a najcwansza deska rozwodka Badziak drogo sprzedala swoja "cnote"... slub w drogim palacu w Wenecji, samilot z polski na 300 gosci I najdrozszy hotel a tu sie okazalo ,ze biedna jak mysz koscielna kelnerka uwiodla milionera pobijajac rzekomy diament, ktory okazal sie tylko szkielkiem.
    • Tak naprawdę Wyborcza donosi że to mikrodrgania powierzchni wody wywołane przez lokalne nadajniki Kruskiego miały wpływ na ten wypadek.
      • Dlaczego w każdym artykule na temat Staraka, dodaje się zamiast zawodu, milioner?. Wobec śmierci nie ma znaczenia wielkość portfela. Tym bardziej milioner, bo to traf, na pewno nie profesja!. Hasło milioner, ma postawić na baczność maluczkich?. To podajcie jeszcze opinii publicznej,przemilczany fakt. Starak to żyd!....
        • Ktowie czy moturuwka nie jest z PiSoskoiego BORu!

          Czytaj także