James Dean zagra w filmie, chociaż zmarł ponad 60 lat temu. Gwiazdy Hollywood oburzone

James Dean zagra w filmie, chociaż zmarł ponad 60 lat temu. Gwiazdy Hollywood oburzone

James Dean
James Dean / Źródło: Wikimedia Commons / movie studio - eBay/domena publiczna
Chociaż żył zaledwie 24 lata, to i tak stał się ikoną popkultury. James Dean znany jest fanom kinematografii, a jego rola w „Buntowniku bez powodu” przeszła do historii. Niedługo po raz kolejny zobaczymy go na ekranie, co nie spodobało się niektórym gwiazdom Hollywood.

O tym, że James Dean ponad 60 lat po swojej śmierci „zagra” w filmie, poinformował magazyn „The Hollywood Reporter”. Za nietypowym pomysłem stoi wytwórnia Magic City Films, która uzyskała prawa do korzystania z wizerunku Deana od jego rodziny. Kultowy aktor pojawi się w produkcji „Finding Jack”, bazującej na opowiadaniu Garetha Crockera o psach porzucanych pod koniec wojny w Wietnamie. Dean „wcieli się” w postać Rogana, czyli amerykańskiego żołnierza pomagającemu rannemu labradorowi. Jak to możliwe?

„To okropne”

Twórcy korzystając z techniki CGI cyfrowo odtworzą postać Deana, korzystając ze zdjęć oraz nagrań z jego udziałem. – Szukaliśmy wszędzie idealnej postaci do roli Rogana – powiedział jeden z reżyserów produkcji, Anton Ernst. Dodał, że pomysł wykorzystania wizerunku Deana pojawił się po miesiącach analiz. – Czujemy się zaszczyceni, że jego rodzina wspiera nas i dokłada wszelkich starań, aby jego dziedzictwo jako jednej z najbardziej epickich gwiazd filmowych pozostało nienaruszone – dodał podkreślając, że bliscy Deana już traktują „Finding Jack" jako czwarty film w dorobku aktora.

Informacja o filmie, którego światowa premiera planowana jest na 11 listopada 2020 roku, nie spodobała się wielu gwiazdom. „Nie. To nie powinno mieć miejsca” – napisał Elijah Wood, czyli filmowy Frodo Baggins z „Władcy Pierścieni”. „To okropne. Może uda nam się namówić komputer do namalowania nowego obrazu Picassa. Lub napisania kilku nowych utworów Johna Lennona” – napisał Chris Evans, który wcielał się w postać Kapitana Ameryki w produkcjach Marvela. Zelda Williams stwierdziła z kolei, że rozmawiała z przyjaciółmi, i nikt jej nie wierzył, że „przemysł rozrywkowy upadnie tak nisko, gdy technologia stanie się bardziej zaawansowana”. „To wykorzystywanie zmarłych i ich »siły przebicia« i stanowi bardzo niebezpieczny precedens dla przyszłych produkcji” – stwierdziła córka Robina Williamsa.

Kariera Jamesa Deana

James Dean urodził się w lutym 1931 roku. Amerykański aktor zagrał w trzech dużych produkcjach: „Buntowniku bez powodu”, „Na wschód od Edenu” oraz w „Olbrzymie”. Szczególną sławę przyniosła mu rola zbuntowanego nastolatka w pierwszej z wymienionych produkcji, dzięki czemu stał się ikoną popkultury. Dean zginął 30 września 1955 roku w wypadku samochodowym. Pośmiertnie przyznano mu dwie nominacje do Oscara.

Czytaj także:
Kolejny sukces Tomasza Kota. Zagra w międzynarodowej produkcji

Źródło: The Hollywood Reporter

Czytaj także

 1
  • Era żywych aktorów powoli odchodzi - przed nami era filmów tworzonych pod indywidualne potrzeby odbiorcy, w których sami będą mogli grać wraz z wygenerowanymi fantomami aktorów. Potem bedzie już tylko Matrix.

    Czytaj także