Sellin: Wydaje mi się oczywiste, że Netflix zweryfikuje pokazane mapy

Sellin: Wydaje mi się oczywiste, że Netflix zweryfikuje pokazane mapy

Jarosław Sellin
Jarosław Sellin / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Wiceminister kultury Jarosław Sellin w Sygnałach dnia„ odniósł się do zamieszania wokół miniserialu dokumentalnego „Iwan Groźny z Treblinki”. Podkreślał, że tego typu historyczne nieprawdy czasem są „intencjonalne”.

– Myślę, że chodzi o to, aby rozmyć odpowiedzialność za zbrodnie Holokaustu, która spoczywa na jednym narodzie, który sobie taką a nie inną władzę wybrał i tę zbrodnię zorganizował i znalazł kolaborantów w jej realizowaniu, ale bynajmniej wśród nich nie było Polaków – mówił w Polskim Radiu wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego. – Niestety Niemcy zorganizowali obozy zagłady na terenie ziem polskich i z tym się zmagamy. Czasem to zwykłe stereotypy, ale to nieuczciwe i niesprawiedliwe – dodał.

Według Sellina, nagłośnienie błędów w serialu przez polskich polityków wpłynie na reakcję Netfliksa. – Wydaje mi się oczywiste, że Netflix – ze względu również na zainteresowanie opinii światowej – zweryfikuje pokazane mapy i będzie prezentował prawdę – uważa wiceminister. Upomnienia w tej sprawie wystosował premier Mateusz Morawiecki oraz polski MSZ. – List był cytowany w mediach, które docierają do miliarda ludzi na świecie i bardzo dobrze, że premier to zrobił – podkreślał.

Kontrowersje wokół serialu

W pierwszym odcinku produkcji „Iwan Groźny z Treblinki” zamieszczono mapę, na której pokazano rozmieszczenie obozów koncentracyjnych w trakcie II wojny światowej. Problem polegał na tym, że do ilustracji użyto obecnych granic Polski. „Dbajmy o prawdę historyczną” – zaapelował resort. MSZ przypomniało, że w czasie, o którym mowa w serialu „Iwan Groźny z Treblinki”, terytorium Polski było okupowane, a odpowiedzialność za obozy ponosiły nazistowskie Niemcy. „Mapa pokazana w serialu nie jest zgodna z przebiegiem ówczesnych granic” – zaznaczono.

„Iwan Groźny z Treblinki”

Serial „Iwan Groźny z Treblinki” opowiada historię Iwana Demianiuka, ukraińskiego zbrodniarza wojennego, który w latach 80. został skazany na śmierć. Był członkiem utworzonej przez Niemców formacji SS-Wachmannschaften. Według stawianych mu zarzutów, w czasie II wojny światowej służył w Armii Czerwonej i został wzięty do niewoli niemieckiej. Jako jeniec wojenny miał zgłosić się do pomocy i zostać skierowany do służby w obozach koncentracyjnych m.in. w Treblince czy Sobiborze. Do jego zadań miała należeć obsługa komór gazowych. Więźniowie mówili o nim Iwan Groźny, ponieważ był znany ze szczególnie okrutnych praktyk. Uznano go za winnego brutalnych morderstw w Treblince. Choć ostatecznie lokalny Sąd Najwyższy oczyścił go z zarzutów, w 2011 roku został oficjalnie uznany przez sąd w Monachium za winnego współudziału w mordowaniu Żydów w nazistowskim obozie koncentracyjnym.

Czytaj także:
Netflix dał plamę nie tylko w pierwszym odcinku. „Iwan Groźny z Treblinki” ma więcej błędów

Źródło: Polskie Radio

Czytaj także

 0