Kaczkowski i Olszański odchodzą z Trójki. „Miałem piękne życie radiowe”

Kaczkowski i Olszański odchodzą z Trójki. „Miałem piękne życie radiowe”

Michał Olszański
Michał Olszański / Źródło: Newspix.pl / Piotr Kucza
Grono dziennikarzy kończących współpracę z radiową Trójką powiększyło się o kolejne osoby. Odejście z rozgłośni ogłosili Piotr Kaczkowski i Michał Olszański, którzy wyjaśnili powody swoich decyzji. Pierwszy z nich wyraził nadzieję, że do kultowej stacji wróci jeszcze „piękne życie radiowe”.

„Dzień dobry Domku. Te słowa przez pół wieku towarzyszyły mi na progu Myśliwieckiej 3/5/7. Marzyłem, że tak będzie zawsze” – napisał Piotr Kaczkowski w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Dziennikarz, który z Trójką związany był od 1963 roku przyznał, że wspomniane słowa w ciągu ostatnich lat „dzień po dniu coraz bardziej blakły i więzły mu w gardle”. „Decyzja dojrzewała we mnie od dawna. Dziś chciałbym Państwu podziękować za lata wsparcia, wspólnych wzruszeń, dzielenia się muzyką i słowem” – dodał. Kaczkowski przyznał, że „miał piękne życie radiowe”. „Mam nadzieję, że jeszcze wróci. W Trójce kierowanej z miłością i szacunkiem przez kompetentnych ludzi” – podsumował prezenter, który na antenie rozgłośni zadebiutował przedstawiając słuchaczom włoskie piosenki w ramach audycji „Con amore”.

Z radiową Trójką we wtorek pożegnał się również Michał Olszański, który prowadził m.in. audycję „Godzina prawdy”. W rozmowie z portalem wirtualnemedia.pl przekazał, że nie wróci już na antenę. Jego odejście jest swego rodzaju znakiem protestu wobec oskarżeń Tomasza Kowalczewskiego, który przekonywał, że Marek Niedźwiecki zmanipulował wyniki Listy Przebojów, dzięki czemu wygrała piosenka Kazika. – Złapałem się za głowę. To niewyobrażalne, żeby rzucać takie oskarżenia przeciwko takim dziennikarzom! Byłem zaszokowany – przyznał w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”. – Bezpośrednie uderzenie i zarzucenie Markowi Niedźwieckiemu manipulacji to jest moment, w którym trzeba zareagować. Te oskarżenia rzucane przeciwko niemu i Bartkowi Gilowi, posądzanie ich o manipulowanie głosami to obrzydliwość – dodał.

Poszło o piosenkę Kazika

Przypomnijmy, że w piątkowym notowaniu listy przebojów Trójki tryumfował utwór Kazika „Twój ból jest lepszy niż mój”. Wykonawca rozlicza się w nim z Jarosławem Kaczyńskim, który 10 kwietnia składał kwiaty na grobach na Powązkach, choć cmentarz był formalnie zamknięty, a Polaków proszono o pozostawanie w domach. Mimo nakazu społecznej izolacji, prezesowi PiS w obchodach rocznicy smoleńskiej towarzyszyło grono polityków i ochroniarzy. Notowanie z piosenką Kazika zostało usunięte, co wywołało liczne protesty.

Dziennikarze rozgłośni mówią o naciskach ze strony dyrekcji, mających na celu obniżenie pozycji piosenki Kazika, a później wymuszenie podpisania się pod listem mówiącym o pomyłce. Bartosz Gil został zawieszony za odmowę złożenia takiego podpisu, a Piotr Metz potwierdził wersję Gila. Z kolei dyrekcja mówiła najpierw o awarii strony, później o błędzie, a następnie o manipulowaniu głosami przez Marka Niedźwieckiego, który chwilę wcześniej odszedł z redakcji w proteście przeciwko politycznym ingerencjom.

Na znak protestu z Trójką rozstali się liczni dziennikarze, m.in. Hirek Wrona i Marcin Kydryński. Wykonawcy tacy jak Dawid Podsiadło, Organek czy Muniek Staszczyk wydali oświadczenia, w których apelują o niewykorzystywanie ich utworów na antenie rozgłośni.

Czytaj także:
„Odnalazł się słynny nocny SMS w sprawie Kazika”. Piotr Metz pokazał wiadomość

Źródło: wirtualnemedia.pl, Gazeta Wyborcza

Czytaj także

 1
  •  
    W czasach PRLu Kaczkowski przywoził płyty z Zachodu i zgodnie z komunistycznym prawem odtwarzał je publicznie w radio w całości. To, że łamał prawo państw, z których przywiózł te płyty i że było to niemoralne nie miało dla niego, Manna i innych żadnego znaczenia. Taka mentalność Kalego.

    Czytaj także